Alex nauczył się nie ukrywać tego, czego się boi. Na początku twierdził, że niczego się nie lęka. Jednak, wgłębiając się (z moją pomocą) we własne uczucia, odkrywał, że strach - chociaż niezauważony - często mu towarzyszy. I przekonał się, że rozpoznanie lęków może pokierować jego działaniami w sposób bardziej trafny.
I dostrzegł coś jeszcze w tym odkryciu.
- Kiedy zaczynam się bać, boję się wszystkiego.
- To znaczy?
- Pan zasiał we mnie wątpliwości, czy to, co dla mnie do tej pory było białe, może być szare. I mojej pogodzie ducha zagrażają czarne chmury.
- O jakiej pogodzie ducha pan mówi?
- Dobrze się czuję, kiedy nie mam wątpliwości, kiedy się nie waham. Determinacja jest moją siłą.
- Proszę podać przykład.
- Mieliśmy linię produkcyjną, która nie była rentowna. Maszyny - choć nie były jeszcze zamortyzowane - nie nadążały za wzrostem wymagań naszych klientów. Trzeba było szybko tę linię udoskonalić. Nie chcę wchodzić w szczegóły techniczne całego przedsięwzięcia, ale wszyscy byli przeciw. Przekonałem mojego dyrektora technicznego, namówiłem kilku zdolnych specjalistów, aby stworzyli task force, i razem szukaliśmy rozwiązań technicznych. To była żmudna praca. W dużym stopniu polegaliśmy na metodzie prób i błędów. Wielokrotnie nasze założenia się nie sprawdziły. Trzeba było kilka razy zaczynać wszystko od początku. Nie odpuściłem. Jestem uparty. Po dwóch latach zostałem sam tylko z jednym fachowcem. Wszyscy patrzyli na mnie jak na wariata. W końcu nam się udało. Osiągnęliśmy na tej linii wskaźniki precyzji, które nawet teraz są nie do przebicia. Zostaliśmy certyfikowani przez naszych najbardziej wymagających klientów. Dzięki mojej determinacji pozyskaliśmy nowe rynki.
- Kiedy pan ma cel, leci pan jak rakieta.
- Tak!
- Kiedy pan sam ustali cel dla swojej firmy.
- I się wpisuje w cele mojego właściciela.
- A co gdy sam pan musi ustalić cel dla siebie, bez wskazówki właściciela?
- No właśnie. Stąd ten coaching.
- Nie ma już takiej determinacji?
- Nie ma i tego mi brakuje. Zaobserwowałem, że ci, którzy wiele osiągają, mają dużo determinacji. Nawet jeśli ich strategia nie jest doskonała, a nawet gdy jest bardzo ryzykowna, udaje im się, bo są zdeterminowani. Nic nie może ich zatrzymać. Myślę, że gdyby zaczynali się zastanawiać nad tym, czego się boją, zostaliby w tyle.
- Myśli pan o kimś konkretnym?
- Pierwszy z nich to Bill Gates.
- To ten, który mówił: "Kiedy produkt nie jest doskonały, trzeba co najmniej się starać, aby wyglądał, jakby był doskonały".
- Akurat z tym stwierdzeniem się nie zgadzam.
- A teraz proszę mi podać przykład człowieka sukcesu, który stracił determinację.
- Nie wiem.
- Może Bill Gates?
- Bo się wycofał z biznesu?
- Akurat w tym momencie, w którym pozycja Microsoftu jest bardziej niż kiedykolwiek zagrożona.
- Wkrótce uda im się kupić Yahoo!. Widać, że są zdeterminowani.
- A gdyby to pan miał połączyć Microsoft z Yahoo!, czego by się pan obawiał najbardziej?
- Że małżeństwo się nie uda. Ale oni na pewno myślą już o tym.
- Myślą, ale czy się boją?
- Nie rozumiem.
- Myślą o tym, co im zagraża, ale się nie boją. Przełom w strategii rozwoju Microsoftu nastąpił na początku lat 90., kiedy rozwijały się przeglądarki internetowe. Czy Bill Gates myślał o zagrożeniu? Tak. Czy Microsoft zdążyłby przeciwdziałać rozwojowi konkurentów? Tak. Czy udało im się? Nie. Czy się bali? Nie. Sprawy antymonopolowe wytaczane przeciw Microsoftowi pokazują, że ludzie z zespołu Billa Gatesa byli tak pewni swojej siły, że nawet nie poczuli dreszczyku strachu.
- Mieli ogromną determinację, ale wyszłoby im lepiej z mniejszą determinacją, a większą ostrożnością.
- Czy dziś są ostrożni, kiedy za wszelką cenę chcą kupić Yahoo!?
- Determinacja oślepia.
- W słowie "determinacja" rozpoznajemy francuskie słowo "terminus", czyli przystan- I zostają na peronie. Albo wyznaczają sobie nowy cel podróży.
- Tak jak Bill Gates, który teraz chce się poświęcić filantropii.
- Wybrał być może drogę powrotną.
- Kiedy trzeba determinacji? Kiedy lepiej się wahać i bać?
- Umie pan wybierać, kiedy jest przygotowany na strach?
- OK. Lepsze pytanie: kiedy trzeba uznać swój strach?
- Zawsze.
- Ale strach paraliżuje!
- Strach nie paraliżuje. Marnujemy dużo energii, aby go powstrzymać. Kiedy się otworzymy na strach, uwolnimy nową energię. Kiedy zamykamy się na strach, wytwarzamy agresję, która wkrótce obraca się przeciwko nam.
- Czy mogę podsumować, że determinacja jest najważniejszą cechą, aby zostać człowiekiem sukcesu, lecz ostrożność umożliwia stanie się nim? Albo czy powinienem tak twierdzić z większą determinacją, bez pytania mojego coacha o zdanie?
RSQ Management