Reklama

Kwiecień ma złą sławę na rynku Catalyst

W zeszłym roku w kwietniu papierów dłużnych nie wykupiło pięciu emitentów. W tym roku co najmniej dwie serie obligacji są stracone.
Kwiecień ma złą sławę na rynku Catalyst

Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek gkmp Grzegorz Psujek

Sezon emisyjny w pełni. Można liczyć na publiczne emisje Murapolu i GNB oraz mniejszych spółek, które publiczne emisje przeprowadzają na podstawie memorandów informacyjnych. Tu warto zwrócić uwagę na marcowy case Benedictus Memes – to pierwsza publiczna emisja, w której oferującym była sama spółka. Inni emitenci mogą pójść tym tropem, bo może się okazać, że jest to nie tylko skuteczna, ale też tańsza forma pozyskiwania środków, a jako taka dostępna nawet dla małych firm. Benedictus ubiegał się w marcu o 400 tys. zł, a próg dojścia emisji do skutku ustalono na 100 tys. zł. Inwestorzy, zwłaszcza ci bez doświadczenia, powinni jednak uważać – z tego rozwiązania mogą korzystać też firmy oferujące ponadprzeciętne ryzyko przy niedoszacowanym zysku dla inwestorów.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama