Krytykowanie agencji Standard & Poor's za to, że obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Polski, prof. Leszek Balcerowicz przyrównał do atakowania synoptyków za to, że zapowiadają złą pogodę. Czy takie ataki nie byłyby jednak uzasadnione, gdyby prognoza pogody systematycznie rozmijała się z rzeczywistością, a jej odbiorcy byli zobligowani prawem do opierania na niej swoich planów? Tymczasem ponad 100-letnia historia agencji ratingowych nie pozostawia wątpliwości, że nie są one nieposzlakowanymi synoptykami. Kwestionowanie ich decyzji, choćby słusznych, nie powinno więc dziwić.