UniCredit zaktualizowały swoje prognozy makroekonomiczne dla Stanów Zjednoczonych i strefy euro w świetle gwałtownej eskalacji napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie oraz gwałtownego wzrostu światowych cen energii, który nastąpił po amerykańsko-izraelskich atakach na Iran i późniejszym odwetowym działaniu Teheranu. Niedawna fala irańskich ataków na krytyczną infrastrukturę naftowo-gazową w Arabii Saudyjskiej, Katarze i Kuwejcie oraz powtarzające się zakłócenia w ruchu tankowców przez Cieśninę Ormuz zwiększyły niepewność dotyczącą podaży energii i dynamiki cen.
Nowy scenariusz bazowy zakłada, że operacje wojskowe w regionie Zatoki Perskiej nie potrwają długo, prawdopodobnie kilka tygodni. Przyjmujemy to założenie w oparciu o dwa czynniki. Po pierwsze, prawdopodobieństwo przetrwania irańskich przywódców wzrasta, jeśli Teheran uniknie poważnej eskalacji, która zakłóci eksport ropy naftowej, zrazi do siebie inne kraje Zatoki Perskiej i doprowadzi do jeszcze potężniejszych ataków ze strony USA i Izraela. Po drugie, administracja USA wydaje się nie przejmować eksportem demokracji i wydaje się bardziej zainteresowana zmianą przywództwa niż zmianą reżimu, która wymagałaby bardziej intensywnych działań militarnych. Waszyngton nie ma ochoty na przedłużającą się wojnę przed wyborami w połowie kadencji.
W tym scenariuszu ceny ropy naftowej i gazu ziemnego wkrótce zaczęłyby spadać z ostatnich maksimów wynoszących około 80 USD/bbl (Brent) i 55 EUR/MWh (holenderski TTF). Deeskalacja doprowadziłaby do stopniowej normalizacji ruchu tankowców w Cieśninie Ormuz, a ceny surowców energetycznych weszłyby w trend spadkowy, choć spadek mógłby być powolny, ponieważ Iran prawdopodobnie pozostanie przez jakiś czas niestabilny politycznie. Zakładamy, że do końca roku ceny ropy naftowej spadną do 70 USD/bbl, a ceny gazu do 35 EUR/MWh. Następnie nastąpiłaby
druga faza spadku w 2027 r., kiedy premia za ryzyko polityczne uwzględniona w kosztach energii powinna powrócić do poziomów z końca 2025 r.
Krótka wojna nie zaszkodzi wzrostowi gospodarki USA
W przypadku Stanów Zjednoczonych ekonomiści UniCredit spodziewają się bardzo niewielkiego, jeśli w ogóle, wpływu na perspektywy wzrostu, biorąc pod uwagę, że kraj ten jest eksporterem netto energii, nie jest zależny od importu z Bliskiego Wschodu, a gospodarka znajdowała się na ścieżce silnego wzrostu przed atakami na Iran. W grze o sumie zerowej, amerykańscy producenci energii prawdopodobnie skorzystają na wyższych światowych cenach energii, podczas gdy producenci i konsumenci niebędący producentami energii będą w gorszej sytuacji, ponieważ będą musieli stawić czoła wyższym kosztom produkcji i inflacji.