Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są reakcje głównych giełd światowych na aktualny konflikt?
- Jak irańskie działania wpływają na globalne szlaki transportu morskiego?
- Jakie są prognozy dla rynku energetycznego w kontekście przedłużającego się konfliktu na Bliskim Wschodzie?
- Co mówią eksperci o możliwych scenariuszach dla gospodarki światowej w obliczu obecnych wydarzeń?
Ropa Brent drożała w poniedziałek nad ranem nawet o 13 procent, a jej cena doszła do 82,3 USD za baryłkę. Rano zeszła w okolice 78,7 USD. Baryłka surowca gatunku WTI kosztowała wówczas 72 USD i była o 7,6 proc. wyższa niż w piątek. Rynek reagował w ten sposób na zagrożenie dla podaży surowca, związane z wojną USA oraz Izraela przeciwko Iranowi. Złoto – tradycyjnie zaliczane do aktywów „z bezpiecznej przystani” – zyskiwało prawie 3 proc., a za 1 uncję kruszcu płacono rano 5376 USD. Cena srebra skoczyła nad ranem do 99,7 USD za uncję, by później zejść w okolice 95 USD. Giełdy azjatyckie reagowały spadkami na wojnę. Japoński indeks Nikkei 225 spadał o 1,6 proc., a Hang Seng (główny indeks giełdy w Hongkongu) zniżkował o prawie 2 proc. Pod względem spadków wyróżniał się filipiński indeks PSEi, tracący blisko 2,6 proc. Saudyjski indeks giełdowy Tadawul All Share stracił w niedzielę 2,2 proc. Giełdy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zostały natomiast zamknięte na niedzielę i poniedziałek.
Kryptowaluty umiarkowanie traciły. Odnotowały one większe ruchy kursowe już w weekend. W sobotę notowania bitcoina spadły w okolice 63 tys. USD, by w niedzielę odbić się powyżej poziomu 66 tys. USD. W poniedziałek rano za 1 bitcoina płacono 66,2 tys. USD. Dolar umacniał się o 0,7 proc. wobec euro i o 0,9 proc. do złotego. Za 1 USD płacono w poniedziałek rano 3,60 zł.
Czytaj więcej
Zjednoczone Emiraty Arabskie wyrosły na głównego rywala o wiele większej Arabii Saudyjskiej. Pośr...
Jak mocno może zdrożeć ropa?
Niepokój na rynkach związany jest głównie z irańskimi uderzeniami na arabskie miasta takie jak Dubaj oraz na tankowce w Zatoce Perskiej. Irańskie władze w weekend oficjalnie ogłosiły zamknięcie Cieśniny Ormuz, łączącej Zatokę Perską z Morzem Arabskim. Później jednak zadeklarowały, że nie będą przepuszczały przez nią jedynie statków amerykańskich. Trzy statki zostały jednak trafione przez irańskie rakiety i drony. Jeden z nich był tankowcem z... irańskiej „floty cienia”. Po tym, jak USA oraz Izrael dokonały w sobotę rano lotniczego uderzenia dekapitacyjnego w Teheranie, w irański łańcuch dowodzenia wkradł się chaos. Zagrożenie dla żeglugi zniknie dopiero, gdy Amerykanom oraz Izraelczykom uda się zniszczyć irańskie wyrzutnie rakiet lub gdy dojdzie do rozejmu.