Tylko 29zł miesięcznie!
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.
Leapmotor T03, chińskiej marki należącej do koncernu Stellantis oraz Dacia Spring znajdująca się w portfolio pojazdów Grupy Renault mają we Włoszech dzięki dopłatom ceny porównywalne do jednośladów. Fot. mpr
Rozkręca się karuzela zmian wokół państwowych dopłat dla kupujących elektryczne samochody. Zwłaszcza poza granicami Polski: z początkiem października rynek elektryków w Stanach Zjednoczonych dostał się pod zimny prysznic, bo wstrzymano rządowy program wsparcia zakupu e-aut. Z kolei we Włoszech, gdzie amatorów elektryków trzeba szukać ze świecą, kurek z dotacjami dla ich zachęcenia mocno odkręcono: od środy samochód na baterie można tam kupić za cenę dobrej klasy roweru. Tymczasem na polskim podwórku też się dzieje, choć ruch w interesie jest nieporównanie mniejszy. Krąg uprawnionych, do tej pory ograniczony przede wszystkim do osób fizycznych i prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, poszerzono o organizacje pozarządowe, szkoły, instytucje medyczne czy placówki opiekuńcze. Ale nadal brakuje w nim kluczowej grupy, która kupiłaby najwięcej elektryków, czyli firm.
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.