Capital Economics podniosło prognozę dla S&P 500, obecnie przewidując, że indeks osiągnie 7000 do końca 2026 r., powołując się na złagodzenie napięć handlowych i poprawę warunków rynkowych.
– Pomimo ostatniego niepowodzenia w S&P 500, korygujemy naszą prognozę na koniec 2025 r. dla indeksu… do niższego poziomu 6250 niż prognoza 7000, którą mieliśmy przed „Dniem Wyzwolenia – napisała firma. – Podnosimy również naszą prognozę na koniec 2026 r. z 6000 do 7000.
Korekta następuje po ponownej ocenie tła gospodarczego po tymczasowej deeskalacji wojny handlowej - zauważa portal investing.com.
– Obecnie tło dla akcji wygląda zdecydowanie korzystniej niż wtedy – powiedzieli analitycy, podkreślając jednak, że sytuacja pozostaje płynna.
Czytaj więcej
Akcje rynków wschodzących znów znalazły się w centrum uwagi, ponieważ narracja „sprzedaj USA” nabrała nowego rozpędu po niedawnym obniżeniu ratingu...
Niepewne zachowania inwestorów i spółek technologicznych
Capital Economics zauważył, że chociaż „wzajemne” cła zostały wstrzymane tylko na 90 dni, najgorsze skutki wojny handlowej mogą być już za rynkami. „Jednym z powodów takiego poglądu na szklankę do połowy pełną jest bariera ochronna rynków, a w szczególności obligacji” – napisano, powołując się na wpływ rynku skarbowego na zmiany w polityce handlowej Białego Domu.
Mimo to firma nie przywróciła w pełni swoich prognoz sprzed wprowadzenia ceł na rok 2025, wskazując na ostrożność inwestorów po ostatniej zmienności i szerszych obawach dotyczących polityki fiskalnej.
– Podejrzewamy, że inwestorzy będą ostrożniejsi w inwestowaniu na giełdzie po zamieszaniu w kwietniu – napisali analitycy.
Capital Economics zwrócił również uwagę na niepewność w wielkich technologiach, gdzie „perspektywy pozostają niejasne” z powodu pojawiających się zagrożeń konkurencyjnych ze strony Chin w zakresie sztucznej inteligencji, które wykraczają poza kwestie handlowe.
Czytaj więcej
Unia Europejska przedstawiła USA nową propozycję handlową, próbując ożywić zastopowane rozmowy z administracją Trumpa. Oferta obejmuje stopniowe ob...
Analitycy z Wall Street obniżają swoje prognozy
Cła prezydenta Trumpa nie tylko wstrząsnęły giełdą; sprawiły również, że niemal niemożliwe stało się oszacowanie, w jakim kierunku zmierzają akcje. Zmienność akcji osiągnęła nowe szczyty, gdy prezydent Trump w środę, zaledwie kilka godzin po wejściu w życie szeroko zakrojonych „wzajemnych” ceł, ogłosił 90-dniową przerwę w większości opłat. Przerwa wywołała największy rajd S&P 500 od 2008 r., kilka dni po tym, jak indeks poniósł największą klęskę od 2020 r.
Nieprzewidywalna i bezprecedensowa polityka handlowa prezydenta zwiększyła niepewność wśród inwestorów, przedsiębiorstw i konsumentów, co doprowadziło do gwałtownego spadku zaufania gospodarczego każdej z tych grup.
Analitycy z Wall Street odpowiedzieli, obniżając swoje prognozy giełdowe. Cztery duże firmy – Bank of America, Evercore ISI, Oppenheimer i JPMorgan Chase – obniżyły swoje cele w poniedziałek, zanim wstrzymano cła. Bank of America i Evercore obniżyły swoje prognozy S&P 500 na koniec roku z 6666 i 6800 odpowiednio do 5600. Oppenheimer obniżył swoją prognozę o ponad 16 proc. do 5950. JPMorgan stał się najbardziej pesymistyczny ze wszystkich, obniżając swój cel S&P 500 z 6500 do 5200,1.
Niepewność wynikająca z taryf nie tylko wpłynęła na oczekiwania; utrudniła również prognozowanie i przyczyniła się do poszerzenia przepaści między optymistami i pesymistami z Wall Street. Na początku 2025 r. 14 firm śledzonych przez Market Strategist Survey CNBC prognozowało, że S&P 500 zakończy rok na poziomie od 6500 do 7100 punktów. W tym tygodniu różnica między prognozami najniższymi i najwyższymi wzrosła trzykrotnie z 600 do 1800 punktów. Wyłączając firmy, które nie zaktualizowały swoich prognoz na koniec roku, przedział ten rozszerzył się o 50 proc. do 900 punktów.
Analitycy nadal spodziewają się średnio trzeciego z rzędu pozytywnego roku dla akcji. Średnia prognozowana wartość 6056 jest o ok. 3 proc. wyższa od poziomu S&P 500 na koniec 2024 r. i o ok. 13 proc. wyższa od zamknięcia w piątek.