Inwestorzy szukający wskazówek co do kształtowania się stóp procentowych w największej gospodarce świata powinni śledzić raczej rynek obligacji niż zapowiedzi przedstawicieli Fedu. Tak ocenia Jeffrey Gundlach, założyciel towarzystwa DoubleLine Capital, który w czasie 40-letniej kariery dorobił się przydomku „Król obligacji”.
Szereg decydentów z Fedu zasygnalizował, że oczekuje podwyżek stóp z obecnego przedziału 4,25–4,5 proc. do ponad 5 proc. i utrzymania ich tam przez jakiś czas. Jednak znacząco odmiennego scenariusza spodziewają się inwestorzy, co przekłada się na zatrzymanie wzrostu rentowności. W przypadku amerykańskich dziesięciolatek spadły one z nawet ponad 4,3 proc. w październiku do poniżej 3,6 proc. obecnie, do czego przyczyniły się dane wskazujące na wyhamowanie wzrostu płac i spowolnienie w amerykańskim sektorze usługowym.