Światowy popyt na węgiel przekroczył w 2022 r. 8 mld ton i pobił rekord ustanowiony w 2013 r. Eksperci IEA prognozują, że pozostanie on na podobnym poziomie do 2025 r. O ile bowiem zapotrzebowanie na węgiel będzie spadało w gospodarkach rozwiniętych (w związku z działaniami mającymi na celu osiągnięcie neutralności klimatycznej), o tyle nadal będzie silnie rosło w gospodarkach wschodzących Azji. – Świat jest bliski szczytu zużycia paliw kopalnych, a węgiel będzie pierwszym surowcem energetycznym, który doświadczy spadku popytu. Nie doszliśmy jednak jeszcze do tego momentu – twierdzi Keisuke Sadamori, dyrektor ds. rynków energetycznych i bezpieczeństwa w IEA.
Agencja prognozuje, że zużycie węgla w Europie będzie w 2025 r. niższe niż pięć lat wcześniej. Obecnie jednak mamy drugi rok z rzędu, w którym ono rośnie. Przyczyniła się do tego wojna w Ukrainie i towarzyszące jej problemy z dostawami gazu z Rosji.
Ogólnie sytuacja na rynku węgla była w 2022 r. dosyć napięta. Ceny tego surowca mocno rosły w marcu i w czerwcu. Był to skutek m.in. wojny rosyjsko-ukraińskiej oraz problemów z dostawami z Australii. Tymczasem trzej najwięksi producenci węgla – Chiny, Indie oraz Indonezja – zwiększyli w tym roku wydobycie do rekordowych poziomów. Analitycy IEA zwracają jednak uwagę, że wysokie ceny surowca w małym stopniu przyczyniły się do wzrostu inwestycji w projekty wydobywcze zorientowane na eksport. Producenci biorą bowiem pod uwagę niepewne perspektywy dla energetyki węglowej w długim terminie.