Najnowszy sondaż BofA (przeprowadzony wśród zarządzających funduszami o łącznych aktywach wynoszących 872 mld USD) wskazuje, że gotówka stanowi obecnie ponad 6 proc. portfeli zarządzających. Większy udział miała ona tylko we wrześniu i marcu 2001 r. oraz w lipcu 2000 r., czyli w okresie po pęknięciu bańki internetowej. Analitycy BofA uważają to za bardzo „niedźwiedzi" sygnał dla amerykańskiego rynku akcji.

„Inwestorzy wierzą, że akcje mogą doznawać zwyżek podczas rynku »niedźwiedzia«, ale ostateczne dołki nie zostały jeszcze osiągnięte" – piszą analitycy BofA.

– Wyniki ankiety mogą wskazywać na nieciekawą perspektywę dla giełdowych parkietów, które i tak mają już za sobą najdłuższą tygodniową serię strat od czasu światowego kryzysu finansowego – uważa Daniel Kostecki, dyrektor polskiego oddziału Conotoxia Ltd.

Z sondażu wynika również, że obawy zarządzających funduszami koncentrują się głównie wokół zagrożeń makroekonomicznych. 31 proc. ankietowanych uznało jastrzębią politykę banków centralnych za największy czynnik ryzyka dla rynków. 27 proc. wskazało na globalną recesję jako największe zagrożenie, 18 proc. na inflację, a 10 proc. na konflikt rosyjsko-ukraiński. Covid-19 miał tylko 1 proc. wskazań.

Za najbardziej „zatłoczone" strategie inwestycyjne zarządzający uznali: trzymanie długich pozycji na ropie naftowej oraz innych surowcach (28 proc. odpowiedzi), krótkie pozycje na amerykańskich obligacjach rządowych (25 proc.), długie pozycje na akcjach spółek technologicznych (14 proc.) i na bitcoinie (8 proc.), a krótkie na chińskich akcjach (7 proc.). Zarządzający średnio się spodziewają, że Fed może wstrzymać zacieśnianie polityki pieniężnej, jeśli nowojorski indeks giełdowy S&P 500 znajdzie się na poziomie 3529 pkt, czyli spadnie o około 12 proc. wobec poziomu z początku tygodnia.