Wiele europejskich indeksów rosło w środę po południu o ponad 2 proc. Fala optymizmu dotarła również za ocean. Indeks S&P?500 wzrósł o 1,4 proc. Inwestorzy zapomnieli o kryzysie w strefie euro, problemach fiskalnych USA i niepokojach na Bliskim Wschodzie. Dostrzegli za to dobre wyniki wielu dużych spółek.
[srodtytul]Technologiczne ożywienie[/srodtytul]
Wczorajsze zwyżki na giełdach tłumaczone były przez analityków m.in. dobrym raportem kwartalnym Intela. Największy na świecie producent mikroprocesorów zarobił na czysto w pierwszym kwartale 3,16 mld USD, o 29 proc. więcej niż w takim samym okresie zeszłego roku. To więcej niż przewidywały prognozy. Co więcej, spółka zapowiedziała, że jej sprzedaż w drugim kwartale wyniesie 12,8 mld USD i będzie większa, niż spodziewają się analitycy.
Pozytywnie zaskoczył również inny technologiczny gigant z USA – IBM. W pierwszym kwartale wypracował 2,9 mld USD zysku netto, o 10 proc. więcej niż przed rokiem. Do tego, podobnie jak Intel, poprawił swoje prognozy sprzedaży.
– Dobre wyniki tych koncernów wskazują, że biznes zaczyna znowu wydawać pieniądze na sprzęt komputerowy, co może świadczyć o poprawie koniunktury gospodarczej – wskazuje Michael Yoshikami, analityk z amerykańskiej firmy YCMNet Advisors.
[srodtytul]Solidny początek roku[/srodtytul]
Oprócz Intela i IBM pozytywnie zaskoczyły wczoraj wynikami (lub osiągnęły zysk w górnych przedziałach prognoz) m.in.: AT&T, Yahoo!, L’Oreal, PSA?Peugeot Citroen i koreański koncern LG. Spośród 43 spółek z indeksu S&P?500, które do wczorajszego popołudnia opublikowały raporty za pierwszy kwartał, aż 81?proc. wypracowało większe zyski na akcję, niż mówiły prognozy.
– Raporty kwartalne uspokajają rynkowy niepokój. Wyraźnie widać, że wyniki spółek poprawiają się bardzo szybko – twierdzi Louis de Fels, analityk z firmy Raymond James Asset Management International.
– Dobre wyniki spółek są oznaką, że USA i Europa przechodzą ożywienie gospodarcze. To pozwoliło uspokoić nerwy inwestorów – przyznaje Hiroichi Nishi, zarządzający funduszem w Nikko Securities.
Część analityków wskazuje jednak, że wczorajsze zniżki mogą się długo nie utrzymać. – Ten tydzień jest bardzo zmienny na giełdach. Wszystko będzie zależało jednak od decyzji, którą Fed podejmie w przyszłym tygodniu. Ma wtedy ustalić, czy będzie kontynuował ilościowe rozluźnianie polityki monetarnej, a jeżeli tak, to z jaką intensywnością. W krótkim terminie rynek ucieszyłby się z decyzji o kontynuacji rozluźniania, w dłuższym terminie oczekiwałby jednak odejścia od niej. Nie zapominajmy również o napiętej sytuacji w strefie euro – mówi „Parkietowi” Jeremy Batstone-Carr, strateg z londyńskiej firmy Charles Stanley.
[mail=hubert.koziel@parkiet.com]hubert.koziel@parkiet.com[/mail]