Reklama

Sąd kwestionuje zasady ratowania banków

Decyzja sądu postawiła pod znakiem zapytania radykalne ograniczenia narzucone wielu bankom Europy w zamian za gigantyczną pomoc państwową, którą otrzymały podczas kryzysu finansowego.

Aktualizacja: 17.02.2017 00:22 Publikacja: 09.03.2012 00:29

Sąd kwestionuje zasady ratowania banków

Foto: Bloomberg

 

Orzeczenie wydane w ubiegłym tygodniu przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej głosi, że UE nadużyła swoich uprawnień w rozmowach z Holandią na temat tamtejszej grupy bankowo-ubezpieczeniowej ING. Komisja Europejska podyktowała warunki restrukturyzacji banku, korzystając ze swoich wyłącznych uprawnień do określania reguł, na jakich firmy z sektora prywatnego mogą otrzymywać pomoc od rządów narodowych.

Prawnicy zaangażowani w proces restrukturyzacji twierdzą, że orzeczenie pokazuje, że europejska strategia radykalnego ograniczania wielkości ratowanych banków – już wcześniej krytykowana przez niektórych ekonomistów – była realizowana byle jak. Niektóre ustalenia mogą zostać renegocjowane – twierdzą prawnicy. A te banki, które wciąż negocjują z UE zyskają dodatkowe argumenty.

Unijni urzędnicy twierdzą, że redukcja aktywów jest potrzebna po to, by zagwarantować, że banki otrzymujące pomoc pozbędą się ryzykownych inwestycji, spłacą długi i nie uzyskają przewagi konkurencyjnej dzięki wsparciu rządu. Szacują oni również, że banki musiały się pozbyć zaledwie 2,5?proc. aktywów od czasu wybuchu kryzysu.

Reklama
Reklama

To orzeczenie może mieć daleko idące konsekwencje dla sektora finansowego, wpływając na warte biliony dolarów aktywa posiadane przez banki. Dla przykładu brytyjski Royal Bank of Scotland musiał zmniejszyć aktywa o 40 proc. w porównaniu z poziomem sprzed kryzysu, a ING i niemiecki Commerzbank – po 45 proc. Porozumienie zakazywało również akwizycji przez kilka lat.

Zdaniem prawników decyzja w sprawie ING pokazuje błędy, jakie Komisja Europejska popełniła w procesie negocjacyjnym. Na przykład 6 listopada 2009 r. Komisja przesłała holenderskiemu rządowi i ING e-mail z 23-stronicowym załącznikiem o 4.12. Odpowiedź miała być gotowa na 10.

„Kilka godzin na ustosunkowanie się" – uznał sąd – „to za mało, by wyprodukować taką informację". Przedstawiciele UE twierdzą, że Komisja nie miała obowiązku konsultowania projektu z ING.

– Jeżeli zbyt wiele banków zacznie sprzedawać aktywa, grozi nam panika – powiedział Thorsten Beck, prezes Europejskiego Centrum Bankowego przy Uniwersytecie w Tilburgu w Holandii. Według Becka UE powinna obrać inną taktykę. – Ograniczanie roszczeń obligatariuszy, zdecydowanie tak. Ale próby redukowania sumy bilansowej w czasie kryzysu zdecydowanie nie są dobrym pomysłem – powiedział. Tłum. TK

Gospodarka światowa
Giorgia Meloni: najbardziej pragmatyczna szefowa rządu w Europie?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama