Reklama

The WSJ Europe: Grający na zniżkę akcji Facebooka mieli sprzymierzeńców w bankach

Kiedy maklerzy Morgana Stanleya desperacko próbowali podtrzymać kurs akcji Facebooka w dniu jego giełdowego debiutu, inni organizatorzy emisji pomagali inwestorom, którzy obstawiali, że nowo wyemitowane papiery potanieją.

Aktualizacja: 18.02.2017 12:07 Publikacja: 28.05.2012 06:00

The WSJ Europe: Grający na zniżkę akcji Facebooka mieli sprzymierzeńców w bankach

Foto: Bloomberg

Dealing-roomy banków Goldman Sachs i JP Morgan Chase, które pomagały Morganowi Stanleyowi organizować emisję akcji Facebooka, pożyczały je funduszom hedgingowym grającym na spadek ich kursu, twierdzą ludzie znający sytuację. – Generalnie, na Wall Street nie brakuje konfliktów interesów, a te są często opłacalne – powiedział Daylian Cain, profesor etyki biznesu w Yale School of Management.

W ramach tzw. krótkiej sprzedaży inwestorzy sprzedają pożyczone akcje, zakładając, że będą je mogli potem odkupić po niższej cenie i zaksięgować zysk wynikający z tej różnicy. Akcje Facebooka w czwartek przed debiutem zostały wycenione na 38 USD. Dzięki wsparciu Morgana Stanleya w piątek utrzymały się powyżej tego poziomu. W poniedziałek potaniały jednak o 11 proc. i o kolejne 8,9 proc. we wtorek, dając możliwość zarobku posiadaczom krótkich pozycji.

W dniu debiutu przynajmniej 25 proc. wolumenu obrotów akcjami Facebooka miało związek z krótką sprzedażą, wynika z danych giełdowych. W poniedziałek odsetek ten spadł do 16 proc., ale we wtorek znów wzrósł do 20. W środę krótka sprzedaż odpowiadała za co najmniej 36 proc. obrotów.

Krótka sprzedaż akcji debiutującej spółki jest trudniejsza niż walorów innych firm. Dopóki zakupione w ofercie akcje nie zostaną rozliczone i zapisane na rachunkach inwestorów, dysponują nimi jedynie gwaranci emisji. W przypadku Facebooka akcje pojawiły się na kontach inwestorów po zamknięciu wtorkowej sesji.

Już w piątek jednak w domu maklerskim Morgan Stanley, który jest niezależny od działu banku odpowiadającego za IPO Facebooka, rozdzwoniły się telefony od funduszy hedgingowych, chcących pożyczyć akcje portalu. Dom maklerski odmawiał, tłumacząc, że nie zwykł pożyczać akcji spółek, których emisję bank organizował. – Kogo próbujecie chronić? – krzyczał jeden z zarządzających funduszami hedgingowymi do bankiera, kiedy akcje Facebooka zaczęły spadać. – Przecież możemy pożyczyć te akcje skądinąd.

Reklama
Reklama

Dealerzy w nowojorskim domu maklerskim T3 Trading Group byli zaskoczeni. Próbowali w poniedziałek grać na zniżkę kursu Facebooka, ale firma clearingowa poinformowała ich, że jest to niemożliwe. – Trzeba było grać na zniżkę, ale nie było takiej możliwości – powiedział Scott Redler, dealer i dyrektor ds. strategii inwestycyjnej w T3. – Nawet jeżeli inni inwestorzy nie naruszyli z technicznego punktu widzenia przepisów o krótkiej sprzedaży, jest frustrujące, że wystarczy wydać odpowiednio duże pieniądze, by nagiąć przepisy na swoją korzyść.

Tom Lauricella,

Jenny Strasburg,

Jonathan Cheng

©2012 Dow Jones & Company, Inc. All Rights Reserved

To subscribe to The WSJ Europe:

Reklama
Reklama
Gospodarka światowa
Trump reaguje na decyzję Sądu Najwyższego ws. ceł. „Mogę zrobić, co tylko chcę”
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Christine Lagarde ustąpi przed końcem kadencji? Jest odpowiedź szefowej EBC
Gospodarka światowa
Sąd Najwyższy uznał cła Donalda Trumpa za nielegalne
Gospodarka światowa
Amerykański PKB niższy od prognoz
Gospodarka światowa
Giorgia Meloni: najbardziej pragmatyczna szefowa rządu w Europie?
Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama