Reklama

Fundusze unikają akcji europejskich banków

Kolejny dzień w strefie euro. Hiszpańskie indeksy giełdowe spadają do poziomów najniższych od lat, koszty finansowania potrzeb pożyczkowych rosną, a akcje jednego z największych banków zniżkują o prawie 30 proc. po tym jak Madryt ogłosił decyzję o nacjonalizacji

Aktualizacja: 18.02.2017 11:36 Publikacja: 29.05.2012 13:47

Od połowy marca tego roku akcje Santandera i BBVA, dwóch największych hiszpańskich banków, spadły o

Od połowy marca tego roku akcje Santandera i BBVA, dwóch największych hiszpańskich banków, spadły o ponad 30 proc.

Foto: Bloomberg

W obliczu tak dużej zmienności i niepewności rynków, zarządzający funduszami inwestycyjnymi wolą zmniejszyć ekspozycje na rynkach tzw. państw peryferyjnych. A jeszcze ostrożniej podchodzą do inwestycji w banki europejskie.

Już nie Hiszpania, czy polityczny pat w Grecji, ale groźba rozprzestrzenienia się kryzysu na pozostałe państwa strefy euro nie pozwala spokojnie spać zarządzającym funduszom. - Nikt nie wie co może się wydarzyć,  jeżeli Grecja opuści strefę euro. Ale już nie chodzi o Grecję, ale o te dwa, trzy kroki naprzód – powiedział FT Andrew Jackson, z Cairn Capital.

Hiszpański system bankowy znajduje się obecnie w epicentrum burzy, dla wielu piątkowa informacja o tym, że Madryt znacjonalizuje Bankię przeznaczając na ten cel 19 mld euro, zwiększyła jedynie obawy, że  rezerwy kredytodawców są zbyt niskie.

Od połowy marca tego roku akcje Santandera i BBVA, dwóch największych hiszpańskich banków, spadły o ponad 30 proc., natomiast akcje UniCredit i Intesa Sanpaolo, największych włoskich banków, spadły odpowiednio o 40 i 35 proc.

Nawet akcje niemieckich banków znajdują się pod presją z powodu obaw o to, że "grecka zaraza" dotrze i do do Berlina.

Reklama
Reklama

Menedżer jednej z większych instytucji finansowej w  Wielkiej Brytanii uważa, że „nieważne jak silny jest bank. Jeżeli pogłębi się kryzys, akcje instytucji finansowych spadną o połowę. Ryzyko finansowe jest bardzo duże, lepiej akcji europejskich instytucji finansowych unikać".

Według agencji Fitch, amerykańskie fundusze inwestycyjne w ciągu ostatniego roku zmniejszyły ekspozycję na  inwestycje w banki europejskie o 63 proc.

Inni, tak jak menedżerowie funduszu inwestycyjnego Amundi, trzymają rękę na pulsie i inwestują w akcje banków z Europy Północnej bądź też w najlepsze instytucje z danego regionu. – Wybieramy te instytucje, które nie ucierpią, bądź ucierpią najmniej z powodu kryzysu. Nie uciekamy z Włoch, ograniczyliśmy inwestycje w Hiszpanii. Ale zrezygnowaliśmy z Greckich, Portugalskich i Irlandzkich inwestycji – powiedział FT Eric Brard, z  Amundi.

Gospodarka światowa
Giorgia Meloni: najbardziej pragmatyczna szefowa rządu w Europie?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama