Reklama

Mobius: Rumunia zasługuje na wyższy rating

Rumuńskie władze ostro zabiegają o wyższy rating i mają w tym poparcie zagranicznych analityków i inwestorów. Minęło prawie pięć lat, od kiedy agencja Standard&Poor’s ocenę wiarygodności kredytowej tego kraju utrzymuje na poziomie spekulacyjnym, czyli śmieciowym, jeden stopień poniżej inwestycyjnego.

Aktualizacja: 15.02.2017 01:46 Publikacja: 03.04.2013 13:59

Mobius: Rumunia zasługuje na wyższy rating

Foto: Bloomberg

Od tego czasu Rumunia znacząco uporządkowała swoje finanse i ma zapewnione wsparcie Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Zdaniem Marka Mobiusa, szefa Templeton Emerging Markets Group ten kraj zasługuje na wyższy rating. Tak samo sądzą takie instytucje jak Nomura Holdings Inc. oraz TCW Group Inc.

- Zdecydowanie uważam, że nadszedł czas, kiedy powinni  podwyższyć rating – nie ukrywa Blaise Antin, zarządzający w TCW długiem  państw z rynków wschodzących.

Trzy lata temu Rumunia zaczęła realizować najsurowszy program naprawy w Unii Europejskiej. W sektorze publicznym obniżono zarobki o 25 proc. i o 5 pkt proc. podwyższono VAT. Rząd uzyskał dwie pożyczki od Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Unii Europejskiej i ograniczył deficyt budżetowy do 2,5 proc. produktu krajowego brutto z 7,2 proc. w 2009 r.

Wraz z poprawą kondycji finansowej kraju zmniejszyło się ryzyko kredytowe. Koszt ubezpieczenia na wypadek niewypłacalności rządu z tytułu emisji papierów dłużnych 28 stycznia tego roku spadł do 190 punktów bazowych, najniższego poziomu od 2008 r. Wczoraj było 237 pb.

Rumunia taniej też pożycza pieniądze na rynku międzynarodowym. Po włączeniu do obligacyjnego indeksu JPMorgan Chase i Barclays niektórych rumuńskich walorów denominowanych w krajowej walucie koszt zaciągania długu spadł do rekordowo niskiego poziomu. W tym roku lej w relacji do euro spisuje się najlepiej spośród wschodnioeuropejskich walut.

Reklama
Reklama

Obecnie Agencja Standard&Poor's ocenia Rumunię na BB+ ze stabilną perspektywą, natomiast Moody's Investors Service daje Baa3, zaś Fitch BBB-. W przypadku dwóch ostatnich agencji są to najniższe ratingi inwestycyjne, z tym, że Moody's ma perspektywę negatywną, zaś Fitch stabilną.

Jednak inwestorzy nie zawsze kierują się ocenami tych firm. Dowodem są chociażby obligacje rządów francuskiego i amerykańskiego, które po obniżeniu ratingów podrożały. Z danych zebranych przez Bloomberga obejmujących 38 lat  wynika, że w prawie połowie przypadków rentowności  obligacji spadają, kiedy powinny rosnąć bądź rosną, kiedy powinny spadać.

Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Gospodarka Japonii uniknęła recesji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama