Obietnice czeskiego Trumpa

Faworyt czeskich wyborów parlamentarnych obiecuje obniżkę podatków i zwiększone inwestycje.

Publikacja: 19.10.2017 12:05

Obietnice czeskiego Trumpa

Foto: AFP

Andrej Babis to czeski miliarder, obecny faworyt na stanowisko premiera w wyborach parlamentarnych. Babiš to lider i założyciel centrowej, eurosceptycznej partii ANO. W swoim przekazie piętnuje on nieudolność władzy, kreując się na lidera przeciwnego establishmentowi.

Obiecuje m.in. duże inwestycje w infrastrukturę i jednoczesne zmniejszenie obciążeń podatkowych przedsiębiorców i pracowników, co może nie sprzyjać zbilansowaniu planu jego wydatków z przychodami. Jego pomysły sprawiły, że część komentatorów zaczęła nazywać go „czeskim Trumpem".

Na ostatnim spadku czeskiego zadłużenia i pierwszej od dwudziestu lat nadwyżce budżetowej zyskał obecny rząd, ponieważ pozwoliło mu to na podwyższenie płac. Następna administracja będzie musiała się prawdopodobnie zmierzyć z wolniejszym wzrostem gospodarczym i wyższymi wydatkami rządowymi.

- Droga nowego ministra finansów będzie znacznie bardziej wyboista od tej sprzed lat - wskazuje Pavel Sobisek, główny ekonomista UniCredit w Pradze.

Centrowa ANO, która wedle obietnic ma walczyć z korupcją i być sprawna w zarządzaniu państwem tak jak Babis w zarządzaniu w biznesie, prowadzi obecnie w sondażach, mając w nich dwucyfrowe poparcie. Jeżeli prognozy się sprawdzą, ANO otrzyma jedną czwartą głosów wyborców.

Na ten moment Czechy cieszą się solidną koniunkturą. Wzrost PKB powyżej 3 proc. ma się utrzymać jeszcze w przyszłym roku, a rekordowo niskie bezrobocie sprzyja wzrostowi płac.

Partia Babisa w opozycji do socjaldemokratów opowiada się przeciw silniejszemu opodatkowaniu sektora bankowego, a także przeciw wprowadzeniu wspólnej waluty. Zamierza zmniejszyć liczbę ministerstw i zmniejszyć subsydia inwestycyjne dla projektów kreujących małą wartość dodaną.

ANO podkreśla, że budżet państwa nie powinien się zbytnio różnić od budżetu gospodarstwa domowego, tzn. wydatki powinny być równe przychodom w długim terminie. Ambitne plany stymulacji gospodarki mogą jednak postawić tę mantrę pod znakiem zapytania.

Partia poparła zeszłoroczny projekt podniesienia płac w budżetówce o 10-15 proc., co zwiększyło koszty o 1,1 mld dolarów, a więc o 0,5 proc. PKB. W ramach inwestycji ANO zamierza do 2021 r. zbudować 170 km nowych autostrad – więcej niż Czechy wybudowały przez ostatnią dekadę.

Dodatkowym impulsem dla gospodarki ma być obniżka podatków od wybranych towarów i usług. Co więcej, planowane jest także obniżenie opodatkowania pracy zarówno w przypadku pracodawców, jak i pracowników. Ci drudzy mają zapłacić podatek o 1 pkt proc. niższy, a więc 19-procentowy. Pomimo tak daleko idących obniżek budżet ma się bilansować w efekcie zwiększonej ściągalności podatków.

Dług publiczny w 2017 r. ma wynieść 35 proc. PKB, co stanowi mniej niż połowę średniej dla krajów UE. ANO obiecuje jednocześnie, że wskaźnik ten będzie stabilny w najbliższym okresie.

Przyszły rząd nie będzie mógł jednak najprawdopodobniej liczyć na rekordowo niskie stopy procentowe, pozwalające na tanie zadłużanie.

Analitycy są przekonani, że obecny rząd skorzystał, ile mógł, na obecnej koniunkturze, a więc w przyszłości możliwe reformy będą ograniczone. Agencja Fitch uważa, że czeska gospodarka zwolni do 2,7 proc. w 2019 r.

Gospodarka światowa
Wyzwanie dla Grega Abela: poprowadzić Berkshire bez Buffetta
Materiał Promocyjny
Tech trendy to zmiana rynku pracy
Gospodarka światowa
Upadek Klausa Schwaba. To on stworzył forum w Davos
Gospodarka światowa
Warren Buffett przejdzie na emeryturę. Ma go zastąpić Greg Abel
Gospodarka światowa
Berkshire ze spadkiem zysków, rośnie za to góra gotówki
Materiał Promocyjny
Lenovo i Motorola dalej rosną na polskim rynku
Gospodarka światowa
Ropa znów stanieje. OPEC+ zwiększy wydobycie w czerwcu
Gospodarka światowa
Amerykański PKB spadł w pierwszym kwartale