Instytut Finansów Międzynarodowych (IIF) twierdzi, że załamanie argentyńskiej waluty może być jednym z pierwszych objawów większego kryzysu, który może uderzyć w słabsze rynki wschodzące. – Rosnące na świecie stopy procentowe sprawiają, że pojawia się pytanie, czy Argentyna jest specyficznym przypadkiem czy też zapowiedzią zdarzeń, które mają nadejść. Obawiamy się, że możemy mieć do czynienia z tym drugim scenariuszem – powiedział Robin Brooks, główny ekonomista IIF w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „Daily Telegraph". Źródłem niepokoju IIF jest przede wszystkim umacniający się dolar i zacieśnianie polityki pieniężnej przez Fed.