Aż 130 mld zł sięga łączna wartość zaległych długów konsumentów i firm – wynika z danych rejestru dłużników BIG InfoMonitor (dane pozakredytowe) i w bazie BIK (dane kredytowe). Większość tej gigantycznej kwoty stanowią zaległości konsumentów, co uderza w miliony podmiotów gospodarczych.
Granice się rozmywają
Wpisuje się to w niepokojący obraz, wyłaniający się z raportu przygotowanego przez BIK i BIG. Widać w nim przesuwające się granice pomiędzy etyką a akceptacją nieetycznych zachowań.
Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor, podkreśla, że historia masowych zaległości często zaczyna się od psychologicznych mechanizmów unikania zobowiązań. Dotyczy to zarówno konsumentów, jak i przedsiębiorców. Dla wielu firm działania niezgodne z prawem – jak świadczenie usług bez faktury czy częściowe unikanie zobowiązań podatkowych – nie są oceniane jako nieetyczne, lecz jako naturalne i racjonalne. Często są traktowane jako dostosowanie się do oczekiwań rynku, a nie złamanie norm.
Co więcej, takie praktyki nie spotykają się zazwyczaj z dezaprobatw otoczeniu biznesowym. Wręcz przeciwnie, bywają oceniane jako dowód zaradności i elastyczności. Stoi to w sprzeczności ze szczytnymi deklaracjami spółek dotyczącymi ESG i sprzyja utrwalaniu szarej strefy. Uderza też w przedsiębiorców, którzy starają się działać w pełni legalnie.