Na Wall Street DJIA oddał 0,85 procent przy cofnięciu szerokiego S&P500 o 1,43 procent i osunięciu się Nasdaqa Composite o 2,05 procent. Europa odpowiedziała spadkiem niemieckiego DAX-a o 1,15 procent, gdy francuski CAC stracił 1,76 procent. Dla DJIA i CAC był to drugi spadkowy tydzień w serii, gdy S&P500 i Nasdaq Composite zniżkowały po trzech tygodniach zwyżek, a DAX spadł pierwszy raz po czterech tygodniach wzrostów. Załamanie serii zwyżek przez indeksy wskazuje, iż główne rynki znalazły się w położeniach korekcyjnych. Korekty – zwłaszcza po seriach wzrostów - są stanem naturalnym dla giełd akcji, więc można tylko szukać zmiennych, które zagrały rolę impulsów wyzwalających kontry podaży. Bez wątpienia, w zakończonym tygodniu jednym z najważniejszych był rynek długu, a dokładniej wzrost rentowności amerykańskiego długu, która na papierach 30-letnich przekroczyła poziom 5,30 procent i szybowała w rejonach najwyższych od 2007 roku. W środę, wzrost rentowności skończył się interwencją szefa Departamentu Skarbu, który zapowiedział podwojenie skupu papierów o długim terminie zapadalności, ale naprawdę – z racji skromnej na tle rynku sumy takich działań – była ta próba słownego kontrolowaniem rynku długu. W istocie, interwencja okazała się na tyle krótkotrwała, iż w czwartek rynek długu wrócił do wyprzedaży i rentowności znów rosły.
Ostatni element można uznać za kluczowe wydarzenie finału wakacji, które w bieżącym tygodniu dobiegną końca. Impulsami kończącymi sierpień i rozpoczynającymi handel powakacyjny będą wyniki kwartalne spółki Nvidia i wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej w Jackson Hole. Wyniki Nvidia mają w sobie potencjał wywołania poważnych impulsów wzrostowych i spadkowych nie tylko w sektorze spółek wiązanych ze sztuczną inteligencją, ale też z sektorem półprzewodników, gdy Kevin Warsh stanie przed rynkami do testu wiarygodności, która została poważnie zachwiana po ostatnim posiedzeniu FOMC i konferencji szefa Fed. W istocie, jednym z owoców ostatniego wzrostu rentowności długu amerykańskiego było posiedzenie FOMC, po którym rynek zakwestionował niezależność Fed od władzy wykonawczej i przywiązanie FOMC do stabilności cen. Nic nie oddaje lepiej zwątpienia rynku w dbałość o niską inflację w USA niż słabnący dolar i wzrost cen złota, które ma za sobą piąty tydzień zwyżek w serii. Sumując, nowy prezes Fed musi na sympozjum w Jackson Hole odnieść się jakoś do problemu inflacji jeśli nie chce ryzykować kolejnego ataku podaży na rynku długu i dalszego wzrostu rentowności, który zaczął ostatnio zagrażać kondycjom rynków akcji. Dla równowagi trzeba jednak powiedzieć, iż wzrost rentowności długu na rynkach jest w części pochodną masowego zapotrzebowania na finansowanie infrastruktury na potrzeby AI i rządy zwyczajnie muszą teraz konkurować na rynku długu z największymi graczami w świecie sztucznej inteligencji.
W średniej perspektywie, przez którą należy rozumieć kilkanaście kolejnych tygodni, na radar rynku zaczną wchodzić wydarzenia września, października i listopada, które przyniosą wrześniowe dane z rynku pracy w USA i kolejne posiedzenie FOMC, raporty spółek za III kwartał i wreszcie wybory uzupełniające do parlamentu w USA. Każdy z elementów jawi się jako zdolny wywołać rynkową zmienność, która szybuje ostatnio na skrajnie niskich poziomach, czego doskonałym przykładem jest indeks VIX, znany też jako indeks strachu. Warto zatem oczekiwać wzrostu zmienności, która nie tylko przełoży się na wzrost niepewności na giełdach , ale też będzie wzmacniała ryzyko korekty, jaka lubi pojawiać się we wrześniu, miesiącu tradycyjnie uznawanym za jeden z najgorszych dla akcji w roku. Jak zawsze w przypadku anomalii kalendarzowych, warto pamiętać, iż tezy o wrześniowej korekcie są analizami przeszłości i ekstrapolacjami serii, które mogą zostać łatwo załamane. Również pozycjonowanie się pod wydarzenia października i listopada – a więc pod wyniki kwartalne i wybory parlamentarne w USA – musi brać pod uwagę fakt, iż czas uwzględniania takich treści w cenach został ostatnio poważnie skrócony, więc temat gry pod sezon publikacji raportów spółek za III kwartał to raczej okres przełomu września i października. Niemniej, również wejście tych wydarzeń na radary inwestorów można uznać za jedną ze zmiennych, które pojawią się wraz z zakończeniem wakacji.
Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ
Wydział Analiz Rynkowych
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.