Inwestorzy handlujący w Warszawie mogli odetchnąć po burzliwym poniedziałku, gdy rynkami zawładnęły obawy związane z niekontrolowanym wzrostem cen ropy. Na fali odradzającego się popytu już na starcie handlu WIG20 został wyniesiony ponad 2 proc. nad kreskę i nie oddał przewagi już do samego końca sesji. Popyt wspierały optymistyczne nastroje panujące na pozostałych europejskich rynkach akcji, gdzie inwestorzy ochoczo ruszyli po akcje przecenione w trakcie poprzednich sesji, co przełożyło się na całkiem solidne 2-3 proc. wzrosty indeksów.
Kluczowa dla poprawy nastrojów była sesja za oceanem, gdzie główne indeksy wybroniły się przed przeceną po zapowiedziach Donalda Trumpa, że wojna z Iranem zmierza już ku końcowi, co dało nadzieję na szybką deeskalację konfliktu. Jednocześnie nastąpił zwrot na rynku ropy. Cena surowca już w poniedziałek po południu wymazała wzrosty, by we wtorek zaliczyć solidną korektę. To wniosło więcej optymizmu na rynkach i sprawiło, że inwestorzy nabrali większej ochoty na ryzykowne aktywa.
Efektowne odbicie akcji KGHM
Beneficjentami poprawy nastrojów były największe spółki notowane na krajowej giełdzie. Największym zainteresowaniem kupujących cieszyły się walory banków odreagowujące spadki z poprzednich sesji. Po trzech spadkowych sesjach z rzędu do łask wróciły akcje KGHM, notując efektowne, blisko 5 proc. odbicie, wspierane odbijającymi cenami miedzi na światowych rynkach metali. Do zwyżek podłączyły się również papiery Orlenu, CD Projektu i Allegro, choć w ich przypadku skala odbicia była już mniej efektowna. Natomiast mniej łaskawym okiem inwestorzy patrzyli na akcje Orange i Modivo, które finiszowały pod kreską. Wzrosty nie ominęły szerokiego rynku, gdzie prym wiodły akcje Virtusa i Medinice. Na drugim biegunie znalazły się mocno przecenione walory Bogdanki.