Motoricus będzie się rozwijać nie tylko przez akwizycje. W ciągu najbliższych dwóch lat zamierza się skupić na budowaniu sieci własnych i franczyzowych warsztatów samochodowych.
- Chcemy zapewnić kompleksową usługę, czyli nie tylko sprzedać opony lub część zamienną, ale też dostarczyć ją do naszego serwisu i tam wymienić. Widzimy ogromny potencjał w takim rozwiązaniu, które jest jeszcze niezagospodarowaną na rynku niszą. Zależy nam, aby poprzez zapewnienie kompleksowej obsługi i profesjonalizm zdobyć zaufanie naszych klientów co spowoduje, że później będą do nas wracać wielokrotnie – wyjaśnia Witold Gazda, prezes Motoricusa.
Do końca 2013 r. spółka chce działać w oparciu o sieć 50 warsztatów w modelu franczyzowym . Mają one powstać w 49 miastach wojewódzkich z poprzedniego podziału administracyjnego.
Na razie sieć liczy 33 warsztaty, z czego pięć własnych. W tym roku powstaną kolejne 2-3 własne serwisy. Docelowo spółka chce zarządzać siecią 20 proc. warsztatów własnych i 80 proc. franczyzowych.
Szef Motoricusa zaznacza, że w ciągu najbliższych dwóch lat biznes serwisowy powinien dawać ok. 30 proc. w skonsolidowanych przychodach spółki (obecnie udział ten wynosi 20 proc.).
A jak powiększą się obroty spółki w tym roku? - Sam wzrost organiczny powinien dać dynamikę porównywalną do tej z lat poprzednich, czyli na poziomie 20-30 proc. Jeśli przejęcie zakończy się sukcesem, to nasze przychody przekroczą 100 mln zł – mówi Gazda.