Reklama

Małe i średnie firmy też popadły w niełaskę

Wtorkowa sesja w Warszawie, mimo neutralnego początku, zakończyła się spadkami indeksów. Sygnały pogorszenia koniunktury widoczne były zresztą już wcześniej, gdy największe spółki traciły na wartości, a małe i średnie, siłą rozpędu, jeszcze drożały.
Dariusz Wolak

Dariusz Wolak

Foto: Archiwum

We wtorek podaż dominowała już zarówno na blue chipach jak i na mikrospółkach (poza podmiotami z NC). Pozytywną informacją było to, że przecenom towarzyszyły mniejsze obroty niż kilka dni temu, gdy indeksy zgodnie zyskiwały na wartości. To sugeruje, że większość inwestorów nie ogranicza ekspozycji w akcje, wierząc w powrót zwyżek.

Podobnie minorowe nastroje panowały we wtorek również na większości parkietów europejskich, mimo że publikowane przed południem dane o szybko rosnącej sprzedaży detalicznej w Niemczech (w styczniu była o 2,9 proc. większa niż miesiąc wcześniej) okazały się daleko lepsze od zakładanych. O czerwonym finale notowań na Starym Kontynencie przesądził słaby początek handlu w Nowym Jorku, gdzie indeksom zabrakło paliwa, żeby poprawić wyniki z poprzedniego dnia (Nasdaq w poniedziałek przebił po raz pierwszy w historii poziom 5 tys. pkt).

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama