Reklama

Korekta w Warszawie nabiera rozpędu

Spadkowy finał środowej sesji w Nowym Jorku oraz wyprzedaż akcji na giełdach azjatyckich przesądziły, że początek czwartkowych notowań na Starym Kontynencie zdominowany był przez sprzedających.
Dariusz Wolak

Dariusz Wolak

Foto: Archiwum

Inwestorzy woleli ograniczać ekspozycje w akcjach z obawy, że kolejna wojna na Bliskim Wschodzie (tym razem w Jemenie) może mieć fatalny wpływ na światową gospodarkę, mimo że największe mocarstwa zdecydowały się nie angażować w ten konflikt. Elementem ryzyka dla inwestorów z Europy pozostawał też kolejny plan reform, nad którym pracuje grecki rząd. Ma być zaprezentowany na początku przyszłego tygodnia.

Brak pozytywnych informacji ze świata polityki i pusty kalendarz danych gospodarczych sprawiły, że inwestorom w czwartek zabrakło paliwa, żeby się zabrać do kupowania akcji. O spadkowym finale sesji na Starym Kontynencie przesądził czerwony początek notowań w Nowym Jorku, gdzie inwestorzy woleli się pozbywać papierów, mimo że napływające dane makroekonomiczne, w tym o koniunkturze w sektorze usług czy bezrobociu, okazały się lepsze, niż oczekiwano.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama