Reklama

Jaką rolę ma do odegrania Trump?

Niezależnie od nietypowości Donalda Trumpa myślę, że zasadne jest postrzeganie obecnej sytuacji na rynkach przez pryzmat zastąpienia prezydenta z ramienia Partii Demokratycznej republikaninem.

Aktualizacja: 06.02.2017 13:48 Publikacja: 14.11.2016 07:00

W okresie powojennym z taką sytuacja mieliśmy do czynienia czterokrotnie: w 2000 r. (Bush Jr.), 1980 r. (Reagan), 1968 r. (Nixon) oraz w 1952 r. (Eisenhower). W trzech z tych przypadków początkowa reakcja rynku akcji w USA była pozytywna: w 1980 r. S&P500 w 18. sesji zyskał 8,9 proc., w 1952 r. indeks wzrósł w 44 sesje o 8,4 proc., a w 1968 r. wzrost o 5,1 proc. trwał 18 sesji. Obecna reakcja rynku wydaje się wpisywać w ten schemat.

Niestety, później zawsze zaczynały się schody: taka elekcja republikańskiego prezydenta przychodzącego po demokracie poprzedzała początek gospodarczej recesji w USA o kolejno osiem miesięcy, 13 miesięcy, osiem miesięcy i cztery miesiące. W efekcie w trzech z tych czterech przypadków S&P500 reagował na taki rozwój wydarzeń spadkiem o 20,5 proc., 32,8 proc. oraz 45,8 proc. w stosunku do poziomu z dnia wyborów, kończącym się 18–23 miesiące po wyborach (tylko w latach 1952–1953 spadek był krótszy – kulminował dziesięć miesięcy po wyborach – i płytszy – o 7,7 proc.).

6 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu subskrypcji Parkiet.com z The New York Times.

Decyzje zaczynają się od PARKIET.COM.

Kliknij i poznaj ofertę.

Reklama
Giełda
Bez sił na atak szczytowy. WIG20 wraca w okolice 3400 pkt
Giełda
Niedźwiedzie z przewagą na GPW
Giełda
Giełda w Warszawie skorzystała z lepszych nastrojów na świecie
Giełda
Udana końcówka handlu
Giełda
Optymizm pcha indeksy w górę
Giełda
Wielka rotacja (Komentarz tygodniowy)
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama