Reklama
Rozwiń
Reklama

Wschodzące wschodzą

Indeks rynków wschodzących MSCI „oficjalnie" zakończył we wtorek korektę, wspinając się na nowe maksimum fali wzrostowej trwającej od lutego 2016 r.
Tomasz Hońdo, starszy analityk, Quercus TFI

Tomasz Hońdo, starszy analityk, Quercus TFI

Foto: materiały prasowe

Tym samym znalazł się najwyżej od niemal dwóch lat. Lada chwila indeks może przekroczyć symboliczny pułap 1000 pkt. O wiele ważniejsza z technicznego punktu widzenia wydaje się jednak położona nieco wyżej, opadająca linia łącząca całą serię lokalnych szczytów, począwszy od 2007 roku (ma już prawie dziesięć lat!). Jej sforsowanie byłoby mocnym technicznym argumentem za kontynuacją hossy.

Można się oczywiście zastanawiać, na ile trwający trend zwyżkowy jest uzasadniony fundamentalnie. Przecież mniejsze lub większe zrywy w poprzednich latach kończyły się równie szybko, jak zaczynały. Z naszej analizy wynika jednak, że jest jeden zasadniczy czynnik, który odróżnia obecną sytuację od okresu stagnacji z lat 2011–2015. Tym czynnikiem jest solidarne podnoszenie prognoz w zasadzie wszystkich podstawowych parametrów finansowych spółek z emerging markets. Dotyczy to zarówno przychodów ze sprzedaży, zysków, jak i dywidend. Na rynkach wschodzących dzieje się więc coś naprawdę pozytywnego w sferze fundamentalnej – czegoś takiego nie obserwowaliśmy jeszcze w ostatnich pięciu latach.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama