Pierwsze półrocze rynek funduszy inwestycyjnych kończy z rekordowym poziomem aktywów pod zarządzaniem, a jeśli utrzyma dotychczasowe tempo, to jeszcze przed końcem roku suma środków w portfelach funduszy może przekroczyć pułap 500 mld zł. To też dobry prognostyk dla wyników giełdowych TFI.

Już nie tylko pasywne

Krajowy rynek funduszy inwestycyjnych w tym roku rośnie dalej jak na drożdżach. Sprzyja mu zarówno dobra koniunktura rynkowa, ale także zaufanie klientów. Jeśli chodzi o sprzedaż, to pod koniec I półrocza rynek wrócił do swojego typowego stanu, w którym miesięcznie na konta funduszy wpływa po kilka miliardów złotych. Najgorszy był oczywiście marzec, ale z dzisiejszej perspektywy wygląda on tylko jak korekta w trendzie, bo pozostałe miesiące były albo dobre, albo rewelacyjne. Łącznie w ciągu sześciu miesięcy do funduszy detalicznych zarządzanych przez TFI powędrowało niemal 17 mld zł. Dodatkowo 0,6-0,7 mld zł miesięcznie wpływa na konta pracowniczych planów kapitałowych.

Ną się (również poza marcem) popularność funduszy akcji. W ostatnim kwartale wpływa do nich po 0,6-0,7 mld zł netto, aczkolwiek utrzymuje się tendencja do inwestycji zagranicznych. Z perspektywy TFI i ich wyników finansowych sprzedaż funduszy akcji, czyli produktów z wyższą marżą, jest jak najbardziej pożądana. Na krajowym rynku akcji fundusze pasywne stały się już poważną konkurencją dla funduszy zarządzanych aktywnie, zwłaszcza że tym drugim w tym roku znów ciężko pobić główne indeksy, ale pozytywne trendy widać też w tradycyjnych produktach.

Jak zauważa Michał Duniec, prezes Analiz Online, do funduszy akcji polskich napłynęło w I półroczu prawie 1,3 mld zł nowego kapitału. Pozyskiwały nie tylko ETF-y, ale także tradycyjne fundusze akcyjne, a to – jak zauważa – wyraźna zmiana względem 2025 r., kiedy inwestorzy uciekali z tradycyjnych funduszy akcji. – W II kwartale tempo napływu środków do ETF-ów osłabło. Fundusze te pozyskały 196 mln zł wobec 402 mln zł w pierwszych trzech miesiącach (...). Na tym tle szczególnie dobrze wypadły tradycyjne fundusze akcji polskich. W II kwartale strategie aktywne i pasywne pozyskały łącznie 423 mln zł netto. – analizuje Duniec. Jak wynika z danych Analiz Online, największym zainteresowaniem cieszyły się fundusze skoncentrowane na małych i średnich spółkach. W I półroczu trafiło do nich aż 63 proc. całego kapitału pozyskanego przez fundusze akcji polskich – to rozwiązania, dla których punktem odniesienia są indeksy mWIG40TR, sWIG80TR. – Wśród dziesięciu funduszy akcji polskich z najwyższą sprzedażą netto w I półroczu znalazło się aż pięć rozwiązań indeksowych. Do tej grupy należały cztery ETF-y oferowane przez BETA ETF oraz fundusz PKO Akcji Rynku Polskiego zarządzany przez PKO TFI. Oznacza to, że produkty pasywne stanowiły połowę najpopularniejszych rozwiązań inwestujących na warszawskiej giełdzie – komentuje Duniec w raporcie Analiz Online.

Czytaj więcej

OKI mogą nie zrobić na rynku funduszy rewolucji, przynajmniej początkowo

Sprzedaż się podnosi

Fundusze PPK zyskały więc wsparcie w popycie na polskie akcje. Według szacunków Trigona DM, fundusze zarządzane przez TFI w czerwcu nabyły akcje na GPW za około 776 mln zł, z czego PPK odpowiadały za jedną trzecią. – Łączne napływy do TFI wracają do poziomów sprzed wybuchu wojny. W porównaniu z poprzednim miesiącem napływy wzrosły praktycznie w każdej kategorii (oprócz surowców). W większej skali dotyczyło to funduszy mieszanych niż czysto akcyjnych, ale poprawia się struktura napływów na korzyść rynku akcji – komentował Maciej Marcinowski, analityk Trigon DM.

Dość powoli i stopniowo, ale popawiają się napływy do funduszy dłużnych. W czerwcu powędrowało do nich 2,8 mld zł.

– Od dwóch miesięcy napływy do funduszy dłużnych powróciły na plus i zaczynają się rozpędzać. Wzrosły o 2,3 mld zł miesiąc do miesiąca, do 2,9 mld zł. Przed wybuchem wojny oscylowały w okolicach 4-6 mld zł miesięcznie – przypomina Marcinowski.

Widać także coraz większe wzięcie funduszy absolutnej stopy zwrotu.

– W czerwcu fundusze inwestycyjne odnotowały dodatnie saldo sprzedaży netto na poziomie 5,1 mld zł. Był to najlepszy miesięczny wynik od początku roku – komentowała Małgorzata Rusewicz, prezes IZFiA. – Głównym motorem napływów pozostawały fundusze dłużne oraz fundusze dłużne krótkoterminowe, które pozyskały odpowiednio 1,1 mld zł i 1,7 mld zł netto. Bardzo dobre wyniki odnotowały również fundusze zdefiniowanej daty z napływem blisko 0,8 mld zł, fundusze akcji (0,67 mld zł) oraz fundusze mieszane (0,62 mld zł). W efekcie wartość aktywów zgromadzonych w funduszach inwestycyjnych wzrosła do blisko 476 mld zł, ustanawiając kolejny historyczny rekord. W całym I półroczu fundusze inwestycyjne pozyskały netto ponad 21,3 mld zł nowych środków – relacjonuje Rusewicz.

Dobre warunki w sektorze jednak w ograniczonym wymiarze przekładają się na notowania giełdowych towarzystw. Akcje Skarbca Holdingu umocniły się od początku roku o 2,65 proc., natomiast Quercusa TFI o 3,17 proc. Tymczasem według raportu Erste BM Quercus TFI w II kwartale mogło wypracować 20,3 mln zł zysku netto, tj. o 59 proc. więcej rok do roku.

Czytaj więcej

Wciąż duży popyt na fundusze akcji w TFI

Skapnęło też klientom

Wyniki zarządzania? Tu też na ogół I półrocze kończy się bardzo dobrze, szczególnie że blisko jego końca na rynku papierów skarbowych nastąpił minirajd, który z pewnością poprawił nastroje klientom. Aczkolwiek niemałe zaskoczenie mogą budzić wyniki funduszy metali szlachetnych. Produkty naśladujące ruchy surowców I półrocze zakończyły ze średnią stratą rzędu 15,7 proc., ale był to niemal wyłącznie efekt fatalnego czerwca. Portfele spółek górniczych w czerwcu wypadły niewiele lepiej, a całe półrocze zakończyły z przeciętną stratą 11,3 proc. Pozostałe kategorie funduszy – nawet mimo spadków jak w przypadku polskich akcji – meldowały się z dodatnimi stopami zwrotu, niekiedy nawet dwucyfrowymi. Najmocniejsze okazały się fundusze globalnych rynków wschodzących, w których można było zarobić średnio ponad 23 proc. To jedyna grupa funduszy z ponad 20-proc. zyskiem. Po kilkanaście procent zysków dały też m.in. akcje polskie oraz europejskich rynków wschodzących, a także globalnych rynków rozwiniętych oraz akcji amerykańskich. Fundusze dłużne, dzięki bardzo mocnej końcówce roku, na ogół wypełniły minimum prognoz zarządzających.