Reklama

Polskie akcje prawie tak dobre jak górnicy złota. Obligacje USA znów pod kreską

Po pierwszym miesiącu tego roku niektóre fundusze mogą pochwalić się wyrobieniem nawet rocznej normy, zwłaszcza, że prognozy na ten rok na ogół były dość ostrożne. Jak na razie w przypadku polskiego rynku na żadną katastrofę się nie zanosi.

Publikacja: 04.02.2026 06:00

Polskie akcje prawie tak dobre jak górnicy złota. Obligacje USA znów pod kreską

Foto: AdobeStock

Rewelacyjnie rozpoczął się 2026 r. dla inwestorów. Rynki wschodzące, w tym Polska, wciąż prezentują się znakomicie, choć wyobraźnię najmocniej pobudzają metale szlachetne. Na nich w ostatnim czasie można było się jednak sparzyć, podczas gdy krajowe akcje kuszą rozsądnymi wycenami i perspektywą poprawy wyników w tym roku. 

Sielanka na GPW trwa i trwa 

Zachowanie metali szlachetnych przykuwa oczywiście najwięcej uwagi. Na przełomie stycznia i lutego szaleńczy trend wzrostowy został brutalnie przerwany największymi w historii tych aktywów spadkami. Trudno oczywiście wyrokować, czy metale szlachetne się podniosą, ale nawet mimo ostatnich spadków ich stopy zwrotu w dłuższym terminie pozostają ogromne.

Nawet jeśli jednak złoto czy srebro miałyby pozostać sporo poniżej rekordów i w pobliżu obecnych poziomów, to i tak przed spółkami wydobywczymi i dystrybutorami rysują się perspektywy wyraźnej poprawy wyników. Stąd też fundusze składające się z akcji takich przedsiębiorstw utrzymują wysokie notowania. W styczniu to właśnie ta grupa funduszy wypracowała najwyższe stopy zwrotu, kończąc zeszły miesiąc ze średnią 10,4 proc. zysku. Daje to niemal 131 proc. w ciągu 12 miesięcy. Nieznacznie niższą stopę zwrotu wypracowały w zeszłym miesiącu fundusze koncentrujące się bezpośrednio na metalach szlachetnych.

W nowy rok świetnie wszedł polski rynek akcji, szczególnie preferowane przez wielu zarządzających akcje małych i średnich spółek. W ich przypadku przeciętna stopa zwrotu za styczeń to aż 8,4 proc., a to daje blisko 33 proc. zysku w rok.

Reklama
Reklama

Co ciekawe, kilka takich produktów już może się pochwalić dwucyfrową stopą zwrotu w tym roku. Nie brakuje zresztą i firm z GPW, które w tym roku porosły już po kilkadziesiąt proc. Wśród nich są przedsiębiorstwa biotechnologiczne, producenci gier, restauratorzy, ale też firmy górnicze czy energetyczne. Z największych spółek uwagę skupia na sobie szczególnie KGHM. Fundusze akcji polskich uniwersalne, gdzie akcji spółek z WIG20 jest więcej, średnio zarobiły w styczniu po 5,7 proc., natomiast ich wynik w okresie 12 miesięcy jest niemal identyczny jak portfeli małych i średnich spółek.

GPW idzie w tym roku równo z rynkami wschodzącymi, zarówno europejskimi, jak i globalnymi – fundusze szukające tam zysków notują podobne stopy zwrotu, bijąc na głowę rynki rozwinięte. Grupa funduszy akcji amerykańskich zarobiła w styczniu przeciętnie zaledwie 1 proc. i był to najsłabszy wynik ze wszystkich funduszy akcji. Portfele globalnych rynków rozwiniętych wypracowały niewiele więcej, bo 1,8 proc. Mocniejsze z rynków rozwiniętych były kraje europejskie.

Warto odnotować, że styczniowe zyski z GPW w dużej mierze zrealizowały sporą część prognoz zarządzających czy analityków na ten rok, w których przewijały się oczekiwania solidnych, ale raczej oscylujących wokół 10 proc. stóp zwrotu, wspieranych poprawą wyników. – W Polsce, mimo ponad trzech lat hossy, akcje nadal nie są drogie, zmienią się liderzy w kierunku spółek średnich i mniejszych, różnych okazji rynkowych nie zabraknie – przewiduje Sebastian Buczek, prezes Quercusa TFI. W jego ocenie z kolei akcje w Stanach Zjednoczonych po ponad trzech latach hossy są bardzo drogie, ale ze wsparciem AI, Fedu i prognozowanym wzrostem zysków aż o 14 proc.

Buczek podtrzymuje natomiast negatywny stosunek do metali szlachetnych, który reprezentuje już od dłuższego czasu. – Obecnie złoto i srebro znajdują się w bańce spekulacyjnej, na koniec 2026 r. mogą być tańsze niż dziś – mówi.

Obligacje zyskały „na zaś”

Dla krajowego rynku obligacji 2026 r. zaczął się udanie. Rentowności papierów dziesięcioletnich w trakcie stycznia zeszły nawet poniżej dołków z wiosny poprzedniego roku. Po krótkotrwałych wahaniach w połowie stycznia na koniec miesiąca wspomniany wskaźnik znalazł się 12 pkt baz. niżej. Tak sprzyjające okoliczności wystarczyły do wypracowania wysokich stóp zwrotu, zarówno przez fundusze obligacji długo-, jak i krótkoterminowych. Część funduszy polskich papierów dłużnych zarobiła nawet po ponad 1 proc. w miesiąc. Prognozy dla krajowych papierów skarbowych wciąż wyglądają dobrze, aczkolwiek trudno oczekiwać powtarzalności styczniowych zysków. Zarządzający liczą na dalsze spadki oprocentowania obligacji w średnim terminie, wraz z oczekiwanymi cięciami stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Najbliższa decyzja RPP już w środę.

Reklama
Reklama

Szerzej, w tej klasie aktywów rewelacyjnie w 2026 r. weszły fundusze obligacji rynków rozwijających się, gdzie zaroiło się od nawet ponad 2-proc. zwyżek. Tego samego nie można niestety powiedzieć o funduszach papierów amerykańskich, gdzie przeważają spadki, przekraczające nawet 1 proc.

Noworoczny optymizm szybko rozlał się po rynkach akcji i obligacji

Niższe stopy to impuls dla szerokiego rynku

Piotr Palenik dział doradztwa inwestycyjnego, VeloFunds TFI
Początek roku był wyjątkowo dobry dla małych i średnich spółek w Polsce jak i na rynkach zagranicznych. W 2025 r. na wszystkich głównych rynkach małe i średnie spółki zachowywały się gorzej od dużych, przy czym w USA czy Niemczech był to już piąty kolejny rok gorszego zachowania się tego segmentu. Jest potencjał, żeby ten rok był inny. Duże spółki technologiczne lub zbrojeniowe, które były koniami pociągowymi dotychczasowej hossy są obecnie wyceniane wyżej niż w poprzednich latach. W tej sytuacji nieco zapomniane bardziej tradycyjne sektory, które są mocno eksponowane na niższe stopy procentowe, programy inwestycyjne oraz ogólne odbicie koniunktury gospodarczej (dotyczy to w szczególności Europy) mogą mieć swoją szansę. W naszej ocenie warto przyjrzeć się spółkom deweloperskim (niższe stopy), budowlanym (boom inwestycyjny) oraz niektórym spółkom sektora chemicznego. Interesujący jest również segment mniej zaawansowanych półprzewodników (np. dla sektora samochodowego czy robotów przemysłowych), który dotychczas nie korzystał na hossie związanej ze sztuczną inteligencją.

Mniejsze firmy zasługują na większą uwagę

Aleksander Jerzewski ekspert ds. inwestycji kapitałowych, Esaliens TFI
Gdy inwestorzy na giełdach amerykańskich szukają imponujących stóp zwrotu w spółkach o większej kapitalizacji, naszym zdaniem jest to odpowiedni moment na otworzenie szuflady ze spółkami o małej kapitalizacji. Recesja, która miała nadejść w 2025 r., do tej pory nie zrealizowała się. Warto zestawić ze sobą dwa fakty: amerykańskie małe firmy czerpią w większym stopniu swoje zyski z lokalnego rynku niż międzynarodowego, a ostatnia dynamika produkcji przemysłowej i zamówień na dobra trwałego użytku jest pozytywna. Jest to kombinacja, która daje potencjał na wiatr w żagle dla małych, cyklicznych biznesów oraz wspiera do pewnego stopnia izolację od polityki celnej USA, która może dynamicznie się zmieniać do końca kadencji obecnego prezydenta. Ostatnia nominacja Kevina Warsha na nowego przewodniczącego Rezerwy Federalnej nie zmienia realiów makroekonomicznych – dotychczasowa seria cięć stóp procentowych odciąży mniejsze spółki z kosztów finansowania długu i powinna zwiększyć ich rentowność. Ogólnym ryzykiem pozostaje rotacja geograficzna inwestorów poza granice USA.

Sprzyjające warunki do dalszych zwyżek GPW

Łukasz Siwek zarządzający funduszami, Skarbiec TFI
Perspektywy dla polskiego rynku akcji pozostają korzystne i opierają się na solidnych fundamentach makroekonomicznych. Silna gospodarka powinna sprzyjać dalszej poprawie wyników finansowych spółek, co tworzy sprzyjające warunki do wzrostu wycen akcji.
Polski rynek pozostaje atrakcyjny na tle międzynarodowym pod względem wycen. Mimo że trzy ostatnie lata silnych wzrostów wyraźnie zmniejszyły dyskonto wobec rynków wschodzących, nadal jest ono istotne i może sprzyjać dalszemu zamykaniu tej luki. Jednocześnie uważam, że trudno oczekiwać, aby spółki z dominującym udziałem Skarbu Państwa – po wyjątkowo dobrym okresie ostatnich lat – nadal wyraźnie przewyższały szeroki rynek. Taki scenariusz zwiększa prawdopodobieństwo szerszego udziału spółek prywatnych w kolejnych wzrostach indeksów. Dodatkowym wsparciem dla GPW jest także wysokie i stabilne zainteresowanie inwestorów zagranicznych polskim rynkiem akcji oraz systematyczne napływy kapitału z programów emerytalnych. Spadek stóp procentowych oraz wprowadzenie nowego instrumentu finansowego (OKI) stwarzają szansę na dodatnie saldo przepływów do krajowych funduszy akcji.

Rentowności obligacji będą dalej spadać

Bogdan Jacaszek dyrektor biura alokacji i instrumentów dłużnych, TFI PZU
Polskie obligacje skarbowe mają za sobą wymarzony początek roku. Duży apetyt inwestorów obserwowaliśmy zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym. Papiery stałokuponowe zyskiwały na perspektywie szybkiego wznowienia obniżek stóp procentowych. Obligacje zmiennokuponowe (WZ) cieszyły się zainteresowaniem m.in. wobec zbliżającego się możliwego zakończenia emisji serii opartych na stawce WIBOR 6M. Inwestorzy chętnie kupowali też obligacje NZ oparte na indeksie POLSTR.
Impet z początku roku raczej nie utrzyma się w kolejnych miesiącach, ale naszym zdaniem 2026 r. ponownie będzie należał do polskich obligacji – szczególnie długoterminowych. Prognozujemy, że w żadnym momencie 2026 r. dynamika wzrostu cen w Polsce nie przekroczy celu inflacyjnego, co skłoni RPP do dalszych obniżek stóp. To powinno korzystnie wpływać na ceny polskich obligacji o stałym oprocentowaniu. Rentowność papierów dziesięcioletnich może oczywiście się istotnie wahać, ale kierunek jest dla nas jasny – w dół. A wysoka bieżąca dochodowość stanowi „bufor” w razie wolniejszego niż zakładamy wzrostu cen.

Fundusze inwestycyjne
Pierwszy ETF od TFI PZU w marcu
Fundusze inwestycyjne
Samodzielni dystrybutorzy funduszy nabierają masy
Fundusze inwestycyjne
Amerykańskie papiery długoterminowe znów pod presją
Fundusze inwestycyjne
Grupa Amundi i Esaliens TFI łączą siły
Fundusze inwestycyjne
Obligacje czują się coraz mocniej. Rentowności na długim końcu powinny dalej spadać
Fundusze inwestycyjne
Fundusz dywidendowy Beta ETF wstrzymuje wypłatę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama