W warunkach gwałtownej przeceny rynku akcji, jaką obserwowaliśmy w zeszłym miesiącu, taki wynik nie powinien jednak dziwić. Odpływy przede wszystkim dotyczyły funduszy akcji spółek z sektorów wrażliwych na ewentualne osłabienie gospodarcze. Przykładowo około 7,3 mld dol. odpłynęło z funduszy akcji spółek finansowych. Z drugiej strony kapitał wędrował do akcji spółek defensywnych oraz usług użyteczności publicznej.
Utrzymująca się wysoka inflacja i zniżkujące akcje znów skłoniły inwestorów do wpłat do funduszy surowców. Jak dotąd w tym roku takie produkty przyciągały kapitał każdego miesiąca, a łącznie jest to już 24,3 mld dol. Aktywa tej kategorii funduszy zwiększyły się o około 14 proc., co jest drugim wynikiem na rynku.
Od czterech miesięcy utrzymują się umorzenia w funduszach obligacji korporacyjnych, co jest pierwszym takim okresem od 2000 r. Z drugiej strony inwestorzy preferowali w kwietniu obligacje rządowe, które drugi miesiąc z rzędu zebrały ponad 8 mld dol. W ramach tej grupy napływy w ostatnich sześciu miesiącach kierują się głównie do portfeli papierów długoterminowych. Inwestorzy mogą liczyć, że niebawem rentowności długoterminowych obligacji będą spadać (ceny rosnąć). Obecnie oprocentowanie papierów dziesięcioletnich w USA sięga 2,81 proc., tymczasem w pierwszej połowie maja było to nawet 3,2 proc. Zniżki rentowności zbiegły się z rosnącymi obawami o kondycję gospodarki. paan