Reklama

Dołek dolara może być już za nami. Większość ryzyk jest w cenie

Kurs USD w dużym stopniu związany jest z jego pozycją w globalnym systemie finansowym. Wielu chciałoby usunąć USD z tronu światowych walut, ale jak na razie to tylko pobożne życzenia.

Publikacja: 24.02.2026 06:00

Dołek dolara może być już za nami. Większość ryzyk jest w cenie

Foto: Adobestock

Główne banki inwestycyjne na ogół spodziewają się kontynuacji słabego zachowania dolara w tym roku. Często wspominanym poziomem dla pary EUR/USD jest 1,20, co jednak oznaczałoby ledwie 2,2-proc. zwyżkę notowań EUR/USD w porównaniu z końcem 2025 r. Przypomnijmy jednak, że kurs głównej pary walutowej już w styczniu wspiął się powyżej 1,20 dolara za euro, jednak na bardzo krótko. W ostatnich dniach zaś jest już poniżej 1,18. Czyżby już w pierwszym miesiącu roku nastąpił zwrot na rynku walut, a dolar miał przełamać złą passę?

Niepewność do wyborów

O tym, że dolar traci miano bezpiecznej przystani w ostatnich kilkunastu miesiącach słychać było wielokrotnie. Niekonsekwentna polityka handlowa USA, groźby wprowadzenia ceł przez prezydenta USA Donalda Trumpa wobec sojuszników oraz ataki na Rezerwę Federalną negatywnie wpłynęły na walutę. W efekcie w ubiegłym roku wzrost kursu EUR/USD sięgnął aż 13,5 proc. i był najwyższy od 2017 r. Odpowiedzią na zmianę postrzegania dolara był choćby silny wzrost złota. O ile jednak przed rokiem prognozy dotyczące dolara były dość podzielone, o tyle obecnie większość ekspertów spodziewa się kontynuacji słabości USD, a to już może być zastanawiające. Zwłaszcza że w lutym obserwujemy dość istotne umocnienie amerykańskich obligacji, również dopiero co skazywanych na porażkę. 

Foto: GG Parkiet

– Powolna dedolaryzacja jest faktem. Tak samo jak faktem jest spadające zaufanie świata do USA (a więc i do dolara) pod rządami Donalda Trumpa. Ciężko jednak mówić o upadku dolara, a nawet o jakimś masowym odwrocie od amerykańskiej waluty, w sytuacji gdy nie ma dla niej alternatywy, a inwestorzy wciąż kupują amerykańskie aktywa – zauważa Marcin Kiepas, analityk Tickmill. – Nie spodziewam się również, żeby Fed pod przyszłym kierownictwem Kevina Warscha nadmiernie obniżał stopy procentowe w USA. Stąd dolar dołek swojej słabości (w perspektywie kilku najbliższych lat) już zaliczył w styczniu, albo dołek ten zaliczy maksymalnie do połowy 2026 r., ale nie będzie on znacząco niższy niż ten w styczniu. Za tym drugim scenariuszem przemawiają utrzymujące się w najbliższych miesiącach ryzyka w USA związane z listopadowymi wyborami połówkowymi. Gdyby nie to, to już teraz można by uznać, że dołek dolar ma już za sobą. Pod koniec stycznia kurs EUR/USD poszybował do 1,2076 dolara, a notowania USD/PLN spadły do 3,4778 zł – przypomina Kiepas.

Foto: GG Parkiet

Reklama
Reklama

Jak wskazuje Michał Krajczewski, menedżer zespołu doradztwa inwestycyjnego, BM BNP Paribas BP: ekonomiści BNP Paribas oczekują jedynie umiarkowanego osłabienia dolara amerykańskiego z obecnych poziomów. – W przypadku EUR/USD nasza prognoza na koniec 2026 r. to 1,20, a na 2027 r. to 1,22. W przypadku USD/PLN jest to odpowiednio 3,50 i 3,52 zł – prognozuje. – W przeciwieństwie do rynkowej mediany oczekiwań, nie liczymy już na kolejne obniżki stóp procentowych przez Fed w tym roku, oczekując stabilizacji danych makroekonomicznych – zarówno tych dotyczących amerykańskiej inflacji, jak i rynku pracy. Z kolei jesteśmy bardziej optymistycznie nastawieni względem koniunktury w strefie euro i w Polsce, co powinno wzmacniać EUR, jak i PLN – twierdzi Krajczewski. – Ponadto również dostrzegamy coraz bardziej „krótkie” pozycjonowanie, jeżeli chodzi o kontrakty terminowe na dolarze, co może wskazywać, że w coraz większym stopniu czynniki negatywne dla USD są już w cenie, co może ograniczać w krótkim terminie potencjał do deprecjacji dolara – przyznaje ekspert BM BNP Paribas BP.

Czytaj więcej

Złoto wraca do wzrostów. Rynkowa niepewność wsparciem dla notowań

Siły wrócą pod koniec roku

Niższe notowania USD stały się paliwem do zwyżek rynków wschodzących, na które również szeroko stawiają w tym roku analitycy. Zmiana nastrojów na rynkach walut sprawiłaby, że rynki wschodzące miałyby pod górkę. – Dolar jest mocno przeceniony, a jego perspektywy nadal nie jawią się pozytywnie. W obliczu ulgi wynikającej z braku ataku na Iran, w krótkim terminie na rynkach przeważa niepewność związana z polityką handlową. Na słabości amerykańskiej waluty korzystają zarówno odbijające po przecenie metale szlachetne, jak i waluty rynków wschodzących oraz gospodarek, które unikną wyższych ceł – tłumaczy Bartosz Sawicki z Exante. Jego zdaniem na niekorzyść USD przemawiają czynniki cykliczne: wzrost gospodarczy w USA hamuje na tle poprawiających się perspektyw w wielu innych państwach. – Luźna globalna polityka fiskalna i monetarna sprzyja ryzykownym walutom. Po latach dominacji Wall Street, od kilku kwartałów rośnie relatywna siła pozostałych światowych giełd. W tle tych tendencji kryje się odzwierciedlenie głębszych i trwalszych przemian strukturalnych, związanych z rosnącymi obawami o zadłużenie i wiarygodność polityki gospodarczej USA – mówi Sawicki.

Zdaniem Kiepasa w najbliższych miesiącach ryzyka związane z listopadowymi wyborami połówkowymi, wsparte przez nadzieje na nieco silniejsze ożywienie gospodarcze w Europie, mogą  jeszcze wypchnąć notowania EUR/USD wyżej. – Jednak raczej nie wyżej niż 1,21-1,22. W drugiej połowie roku, jeszcze przed samymi wyborami w USA, ryzyka polityczne powinny już powoli ustępować – przewiduje analityk Tickmill. Według niego tak samo ustępować będą obawy o politykę Fedu pod nowym kierownictwem. – Stąd rynki finansowe skoncentrują się głównie na sile gospodarki USA, która będzie większa niż gospodarki europejskiej, co na nowo przyniesie umocnienie dolara. Dlatego na koniec 2026 r. kurs EUR/USD raczej będzie poniżej 1,15 dolara niż powyżej 1,20. Odnosząc to do notowań USD/PLN, pod koniec roku za dolara raczej zapłacimy bliżej 3,70 zł niż poniżej 3,50 zł – szacuje Kiepas.

Forex
Japoński jen znów przyciąga uwagę inwestorów z całego świata
Forex
Złoty korzysta ze słabości dolara
Forex
Srebro bije rekordy - cena coraz bliżej 100 dolarów za uncję
Materiał Promocyjny
Największy na świecie program edukacyjny, który od 20 lat zmienia życie młodego pokolenia
Forex
Inwestorzy nie spanikowali przed Donaldem Trumpem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama