Amerykański dolar znów stał się gwiazdą rynku walutowego. Ostatni odczyt inflacji w Stanach Zjednoczonych sprawił, że znowu głośniej zaczęto mówić o potencjalnym mocniejszym zacieśnianiu polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną, co z kolei wyraźnie umocniło „zielonego". Para EUR/USD najpierw złamała istotne wsparcie w okolicach 1,155, a później bez większych problemów uporała się z okrągłym poziomem 1,15. W poniedziałek emocje rynkowe udało się nieco uspokoić. Para EUR/USD notowała symboliczne zmiany, utrzymując się w okolicach poziomu 1,144. Czy jest to cisza przed kolejną burzą, której głównym wygranym znowu będzie dolar?