Reklama

Insiderzy cały czas są aktywni na warszawskiej giełdzie

Z komunikatów publikowanych przez spółki notowane na GPW na przełomie 2025 i 2026 roku wynika, że ich znaczący akcjonariusze i osoby powiązane posiadające dostęp do informacji poufnych byli aktywni zarówno po stronie sprzedających, jak i kupujących.

Publikacja: 26.01.2026 06:00

Insiderzy cały czas są aktywni na warszawskiej giełdzie

Foto: Adobestock

Insiderzy, czyli osoby mające dostęp do informacji poufnych w spółkach, w ostatnich miesiącach nie próżnowali. Mimo kolejnych rekordów wszech czasów ustanawianych przez krajowe indeksy i stosunkowo już wysokich wycen na warszawskiej giełdzie menedżerowie nadal zdają się wierzyć w swoje spółki, nabywając kolejne pakiety akcji. Jednocześnie nie brakowało chętnych do realizacji zysków, którzy postanowili spieniężyć część lub nawet całość posiadanych papierów.

Insiderzy sprzedawali...

W ostatnich tygodniach nie brakowało także insiderów, którzy zdecydowali się na sprzedaż akcji, nierzadko wywołując spore poruszenie na rynku. Część akcjonariuszy skorzystała z możliwości upłynnienia większej liczby akcji w przyspieszonej budowie księgi popytu (ABB). Największa transakcja dotyczyła Benefitu Systems.

W grudniu Fundacja Drzewo i Jutro, związana z założycielem Benefit Systems Jamesem Van Berghiem, sprzedała pakiet 6,36 proc. akcji, czyli wszystkie, które posiadała, po 3200 zł za sztukę. Za sprzedany pakiet akcjonariusz zainkasował 667 mln zł. Van Bergh w czerwcu ub.r. za pośrednictwem spółki Invest 1 w ramach ABB spieniężył pakiet 13,85 proc. akcji Benefitu po 3000 zł za sztukę, za co zainkasował blisko 1,4 mld zł. Po grudniowej transakcji nie posiada już akcji spółki. W akcjonariacie Benefit Systems, który jest mocno rozdrobniony, dominującą pozycję posiadają OFE.

Akcje od końca 2022 roku. poruszają się w trendzie wzrostowym. W ciągu ostatnich trzech lat ich wartość wzrosła blisko pięciokrotnie, wyznaczając nowe historyczne maksima. Rynek docenił efektowną poprawę wyników spółki, będącą efektem dynamicznego tempa wzrostu biznesu, będącego efektem dynamicznego rozwoju organicznego i udanych przejęć, w tym na rynkach zagranicznych.

Reklama
Reklama

Na sprzedaż kolejnych pakietów akcji zdecydowali się insiderzy z Develii. Prezes dewelopera Andrzej Oślizło oraz wiceprezes Paweł Ruszczak spieniężyli w styczniu akcje o łącznej wartości prawie 2,5 mln zł. Podobne transakcje kilkukrotnie miały już miejsce wcześniej – menedżerowie sprzedawali papiery nabyte w ramach programu motywacyjnego. Warto zauważyć, że kadra zarządzająca Develii ponad rok temu objęła akcje na preferencyjnych warunkach. Ostatni przydział akcji miał miejsce jesienią poprzedniego roku, a papiery były nabywane po 1,6849 zł. Uprawnione osoby objęły 5,4 mln walorów, transza ta została dopuszczona do obrotu w listopadzie 2024 r. Aktualnie akcje Develii są wyceniane na rynku powyżej 9 zł.

Na realizację zysków zdecydował się jeden insider z Banku Handlowego. Z początkiem stycznia po stronie sprzedających ujawnił się wiceprezes banku Andrzej Wilk. Z komunikatu spółki wynika, że spieniężył ponad 9,7 tys. akcji banku, inkasując za nie blisko 1,1 mln zł.

Czytaj więcej

Insiderzy nie próżnowali w listopadzie

... insiderzy kupowali

Insiderów nie zabrakło również po stronie kupujących. Dla wielu z nich ostatnie transakcje były kontynuacją zakupów, które rozpoczęli dużo wcześniej. Aktywny na rynku pozostał prezes Dadelo Ryszard Zawieruszyński, który zdaje się dostrzegać dobre perspektywy kierowanej przez siebie spółki i od dłuższego czasu zwiększa swoje zaangażowanie, skupując kolejne pakiety akcji. Poprzez Zawieruszyński Fundację Rodzinną, jak i bezpośrednio, w grudniu i styczniu wydał na zakupy kolejnych pakietów akcji łącznie blisko 5 mln zł, zwiększając udział w akcjonariacie do 7,3 proc. Jego zakupy wpisują się w bardzo udany okres dla firmy. Jej akcje od końca 2022 r. pozostają w wyraźnym trendzie wzrostowym. Tylko od początku bieżącego roku walory zyskały już prawie 30 proc., ustanawiając nowe historyczne szczyty, kontynuując rajd z poprzedniego roku, w którym zwyżkowały blisko 180 proc.

Reklama
Reklama

Zakupy kolejnych pakietów akcji kontynuował Anton Gauffin, założyciel i były prezes Huuuge (obecnie w radzie dyrektorów). W wyniku przeprowadzonych w ostatnich miesiącach transakcji za pośrednictwem Big Bets OÜ nabył akcje za kwotę prawie 15 mln zł. Tym samym umocnił swoją pozycję jako największego akcjonariusza Huuuge, posiadając już ok. 31 proc. akcji studia. Warto zauważyć, że obecna wycena rynkowa spółki mimo odbicia w zakończonym niedawno roku jest o ponad połowę niższa niż w IPO sprzed niemal pięciu lat.

Pod koniec roku po dłuższej przerwie zakupy akcji zintensyfikował Zbigniew Juroszek, prezes i główny akcjonariusz Atalu. Za pośrednictwem fundacji nabył w dwóch transakcjach kolejne pakiety akcji dewelopera za prawie 2 mln zł, zwiększając swój udział w akcjonariacie spółki do 76,73 proc. w kapitale spółki i 77,51 proc. w głosach na WZA.

Do aktywnych od dłuższego czasu insiderów można także zaliczyć prezesa Lokum Dewelopera Bartosza Kuźniara, który powiększył ostatnio swój stan posiadania w akcjach kierowanej spółki. Na zakup kolejnych walorów tylko we wrześniu i pierwszych dniach października przeznaczył kwotę niemal 0,5 mln zł.

Po stronie kupujących po dłuższej przerwie pojawił się Sławomir Mentzen, prezes i dominujący akcjonariusz notowanej na rynku NewConnect spółki Mentzen, zwiększając zaangażowanie w kapitale spółki. Powiązana z nim Fundacja Rodzinna Mentzen w trakcie ostatniej sesji 2025 r. kupiła ok. 10,5 tys. akcji po średniej cenie wynoszącej 35,85 zł. Łącznie na ich zakup przeznaczył więc niemal 380 tys. zł. Transakcje nie pozostały bez wpływu na rynek, windując kurs spółki podczas wspomnianej sesji o ponad 33 proc.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Transakcje giełdowych insiderów pod lupą

Zamieszanie wokół PKP Cargo

Najwięcej emocji na rynku wzbudziły grudniowe transakcje Marcina Wojewódki, do niedawna wiceprzewodniczącego rady nadzorczej PKP Cargo. Z końcem grudnia insider, który przez wiele miesięcy systematycznie nabywał walory przewoźnika, zdecydował się pozbyć 92 tys. akcji o łącznej wartości ponad 1,15 mln zł, co wywołało potężny spadek kursu akcji, by niedługo potem odkupić je po niższej cenie, co z kolei podbiło notowania. Głównym motywem jego działania była optymalizacja podatkowa i chęć zaksięgowania straty na sprzedaży akcji kolejowej spółki. Odbiło się to szerokim echem na rynku i skutkowało odwołaniem go ze składu rady nadzorczej przez PKP, dominującego udziałowca PKP Cargo. Zawirowania z kursem nie umknęły uwadze Komisji Nadzoru Finansowego, która postanowiła przyjrzeć się transakcjom insidera.

Firmy
Gospodarka odpadami: Ten rok powinien zaowocować wzrostami
Firmy
Kurs akcji OT Logistics gwałtownie wzrósł
Firmy
Giełdowe rekiny schudły. Akcjonariusz Dino nadal płynie na czele
Firmy
Bumech z kolejną umową z sektora zbrojeniowego. Partnerem jest firma z USA
Firmy
Benefit Systems znów na celowniku urzędu antymonopolowego
Firmy
Wielton musi znów zacisnąć pasa
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama