Na początku grudnia zapowiedziała ona, że jej resort po analizach przygotuje zalecenie dla rządu.
Streżyńska ocenia teraz, że rząd mógłby doprowadzić do unieważnienia zakończonego etapu aukcji, ale nie miałby bezpośredniego wpływu na trwające w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej postępowanie rezerwacji częstotliwości, o które wystąpili uczestnicy aukcji. Część z nich (z wyjątkiem Orange Polska i P4) domaga się mimo to unieważnienia aukcji.
– Poziom komplikacji wynikający z interwencji (resortu – red.) byłby większy niż w przypadku jej braku. Trzeba zostawić tę sprawę organom sądowym władnym rozstrzygnąć między sprzecznymi interesami stron – mówiła Streżyńska na posiedzeniu sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii.
Posłowie słuchali planów resortu, który chce zapanować nad informatyzacją administracji i zadbać o efektywne wykorzystanie środków unijnych. Streżyńska oceniła, że administracja w uprzywilejowany sposób traktowała największych dostawców. – Nie inwestujemy naszego wysiłku w wykreowanie silnego sektora małych i średnich przedsiębiorstw specjalizujących się w informatyce – mówiła.
Zapytana o stanowisko w sprawie tezy, że warto zbudować operatora telekomunikacyjnego dla administracji, powiedziała, że stanowisko to jest „entuzjastyczne". Wskazała, że operator taki mógłby powstać z Exatelu, wzmocnionego o część Naukowej Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK) i wybudowane przez samorządy przy wsparciu unijnym regionalne sieci szerokopasmowe (RSS). RSS miałyby pomóc Exatelowi uniezależnić się od infrastruktury takich operatorów jak Orange, którą dzierżawi. – Można stworzyć bardzo sprawną sieć dla organizmów państwowych: rządowych i samorządowych, bez dodatkowych wydatków – oceniła minister.
To nie jest nowy pomysł. Ostatnio o budowie tzw. krajowego operatora telekomunikacyjnego (KOT-a), określanego też narodowym (NOT), słychać było w 2006 roku. Do państwa należał wtedy TK Telekom, Dialog (obie firmy kupiła Netia) i sieć Plus. Koncepcja umarła po wyborach 2007 r. Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK, uważa że jej powrót to ryzyko dla giełdowych telekomów.