– W tym czasie zamierzamy opracować wstępny raport, przy współpracy z firmą doradczą, który określi, w jakim kierunku powinna zmierzać spółka. Czy stawiamy na rozwój organiczny, tak jak dotychczas, czy szukamy inwestora, a może sami zaczniemy przejmować inne firmy – mówi Piotr Górowski, prezes Gekoplastu. Zapewnia, że do dziś żadna opcja nie została wybrana ani odrzucona.
Gdyby spółka zdecydowała się na przejęcia, prawdopodobnie rozglądałaby się za firmami produkcyjnymi lub dystrybucyjnymi w Europie Zachodniej, zapewne we Francji lub Hiszpanii. Niezależnie od tego zarząd musi wiedzieć, jakie cele przyświecają firmie w długim okresie oraz na czym ma się koncentrować. – Z decyzją nie możemy zbyt długo czekać, gdyż rynek idzie do przodu, a my chcemy się rozwijać i odgrywać na nim istotną rolę – twierdzi Górowski.
W ostatnich latach Gekoplast mocno zwiększył moce produkcyjne dotyczące płyt z polipropylenu. Tylko w ubiegłym roku wzrosły one o około 20 proc. Spółka inwestuje również w produkcję wyrobów przetworzonych i automatyzację produkcji.
– Perspektywy każdego segmentu rynku oceniamy pozytywnie i będziemy rozwijać sprzedaż całości asortymentu, oczywiście z akcentem na wyroby przetworzone, charakteryzujące się wyższymi marżami – twierdzi Górowski.
W I kwartale Gekoplast wypracował 25,7 mln zł przychodów i 1,8 mln zł zysku netto. O ile jednak sprzedaż wzrosła o 19,7 proc., o tyle czysty zarobek spadł o 7,8 proc. Gorsza rentowność to rezultat wzrostu kosztów związanych ze zdobywaniem nowych rynków i wprowadzania nowych produktów. – Nie pomaga nam również wzrost cen głównego surowca – polipropylenu, gdyż dostosowanie cen gotowych produktów następuje z opóźnieniem – mówi Górowski. Dodaje jednocześnie, że gdy cena surowca zacznie spadać, spółka powinna za to uzyskiwać ponadprzeciętną rentowności.
Po I kwartale Gekoplast wykonał roczną prognozę przychodów i zysku netto w ponad 25 proc. Jednocześnie zarząd podtrzymał zamiar jej realizacji na zaplanowanym poziomie. Zakłada, że w 2017 r. spółka wypracuje 100,7 mln zł przychodów i ponad 7 mln zł zysku netto. Jeśli prognozy się sprawdzą, to wyniki te wzrosną w stosunku do zanotowanych w 2016 r. odpowiednio o 11 proc. oraz o 17 proc.