Polska Izba Ochrony alarmuje, że branżę czeka kolejna fala zwolnień pracowników, bo klienci, w tym instytucje publiczne, nie akceptują skoku cen za usługi security. To efekt wyższych kosztów pracy spowodowanych podniesieniem stawki godzinowej i płacy minimalnej. A jak Impel wziął ten ostatni, trudny, płacowy zakręt?
Daliśmy radę, byliśmy przygotowani na zmiany, zaprocentowało też doświadczenie sprzed roku, kiedy solidnie odrobiliśmy lekcję związaną z renegocjacjami umów w związku z operacją ozusowania. Tym razem wykorzystaliśmy możliwość waloryzacji stawek i byliśmy w rozmowach z klientami konsekwentni. Godziliśmy się tylko na te kontrakty, które gwarantowały firmie uczciwy zarobek i pozwalały, bez naginania prawa, wywiązać się z wszelkich należności wobec ZUS i fiskusa. Kosztowało nas to jednak utratę ok. 12 proc. umów, których partnerzy nie przystali na nowe warunki uwzględniające dodatkowe koszty wynikające z urzędowych regulacji.