Pogorszenie rezultatów to przede wszystkim efekt presji na obniżenie kosztów przez producentów aut w związku ze spowolnieniem w branży automotive oraz wyższych kosztów grupy z powodu uruchamiania produkcji elementów do nowych modeli samochodów. – Z jednej strony oczywiście widzimy cykliczne schłodzenie sektora motoryzacyjnego, któremu towarzyszy rosnąca presja producentów pojazdów na koszty. Z drugiej natomiast jesteśmy w trakcie kosztownych procesów uruchamiania produkcji dla zupełnie nowych modeli samochodów, które postrzegamy jako czynnik wzrostowy dla grupy w perspektywie długoterminowej – wyjaśnia Piotr Szamburski, prezes Sanok RC. – W perspektywie krótkoterminowej spiętrzenie nowych projektów przy niższej skali tych najbardziej dojrzałych powoduje istotny spadek rentowności. To normalne, że w początkowym okresie realizacji kontraktów marże znajdują się zdecydowanie poniżej zakładanych docelowo, czyli po okresie optymalizacji procesu produkcyjnego, który trwa przynajmniej sześć–dziewięć miesięcy – dodaje.

Spółka pracuje też nad zwiększeniem efektywności zakładów w Niemczech i Meksyku. – Niemiecki Draftex rozpoczął realizację nowych kontraktów dla jednego z producentów samochodów segmentu premium opartych na nowej technologii produkcji uszczelek. To było dla nas duże wyzwanie. W Meksyku również wystartowaliśmy z produkcją, w sierpniu realizujemy pierwsze sprzedaże – podkreśla Szamburski.

Producent w dalszym ciągu musi się mierzyć z rosnącymi kosztami. – W środowisku rosnących kosztów (surowce i rynek pracy), cykliczności koniunktury na rynku automotive oraz przejściowego obniżenia ogólnej rentowności poprzez „pokoleniową" zmianę kontraktów motoryzacyjnych grupa kontynuuje procesy optymalizacyjne. Utrzymujemy bezpieczne wskaźniki finansowe i silną pozycję gotówkową, pozwalającą realizować zarówno program inwestycyjny, jak i politykę dywidendową – podkreśla Piotr Dołęga, członek zarządu Sanok RC. jim