Giełdowe imperium Romana Karkosika dalej się zwija, wygląda na to, że na wiosnę sprzeda walcownię aluminium w Koninie, filar grupy, biorąc pod uwagę wypracowywany zysk operacyjny. Przedsiębiorca konsekwentnie realizuje zapowiedź z początku 2018 r.: mocno ogranicza obecność na GPW, a także wyprzedaje aktywa.
Podział i zamknięcie
Boryszew zawarł warunkową umowę sprzedaży zakładu notowanemu w Sztokholmie przetwórcy aluminium, koncernowi Gränges. Szwedzki inwestor formalnie kupuje 100 proc. akcji zdjętego niedawno z giełdy Impexmetalu, z którego jednak do końca I kwartału 2020 r. zostaną wyjęte wszelkie aktywa poza walcownią, czyli m.in. stalowa Alchemia, miedziowy Hutmen oraz przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją i przetwórstwem cynku i ołowiu.
Zamknięcie transakcji jest spodziewane w II kwartale 2020 r.
Wartość sprzedawanego przedsiębiorstwa została ustalona na 938 mln zł i zostanie skorygowana o wartość m.in. długu netto, kapitału obrotowego netto, przedpłaconych nakładów inwestycyjnych i innych korekt, uzależniona jest także od wyniku EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja) za okres od 1 kwietnia br. do 31 marca 2020 r.
Szwedzi w ciągu trzech lat dokończą program inwestycyjny w Koninie kosztem 1,1 mld koron, czyli 0,45 mld zł, zwiększając moce ze 100 tys. do 140 tys. ton rocznie. Produkcja Gränges to 357 tys. ton rocznie.
Raport finansowy Boryszewa za III kwartał br. ukaże się 29 listopada, w ramach sprawozdawczości segmentów grupa nie podaje już wyników w podziale na poszczególne metale. Z prezentacji Gränges wynika, że licząc na koniec września br., walcownia w Koninie miała 2,99 mld koron zannualizowanych przychodów i 338 mln koron EBITDA (odpowiednio 1,22 mld i 138 mln zł).
Co z motoryzacją?
Poza przetwórstwem metali Grupa Boryszew zajmuje się produkcją wyrobów chemicznych, a także komponentów dla przemysłu samochodowego. Do sprzedaży tego ostatniego też były przymiarki. Spółka nie odpowiedziała wczoraj na pytanie, czy działającymi globalnie Maflow (przewody do klimatyzacji) i BAP (komponenty z tworzyw) interesują się potencjalni inwestorzy. Temat na pewno pojawi się na piątkowej konferencji.
Skonsolidowane przychody Boryszewa w dużym stopniu zależą od notowań metali. Grupa w I połowie 2019 r. miała 136,3 mln zł zysku operacyjnego, z czego 117,7 mln zł przypadało na metale (a gros na Konin), a prawie 7 mln zł na motoryzację. Rok wcześniej było to odpowiednio 117,7 mln i 27,7 mln zł. Wyniki części motoryzacyjnej są nierówne, zarząd ostatnio zapowiedział dywersyfikację i wejście z ofertą plastikowych komponentów na rynek RTV/AGD.
W reakcji na zapowiedź sprzedaży walcowni Szwedom kurs Boryszewa rósł o maksymalnie 2,8 proc., do 4,17 zł. Notowania Grängesu świeciły na czerwono – w związku z przejęciem przewidywana jest emisja akcji.