Reklama

Dystrybucja w spółkach energetycznych rozkwita. Czyim kosztem?

Spółki dystrybucyjna stały się perłą w koronie grup energetycznych. Kształt taryfy dystrybucyjnej sprzyja operatorom, którzy w zamian mają inwestować coraz więcej w rozwój sieci. Drugą stroną medalu jest zbyt wysoka taryfa dystrybucyjna, którą płacą wszyscy.
Dystrybucja w spółkach energetycznych rozkwita. Czyim kosztem?

Foto: Francesca Volpi/Bloomberg

Trzy spośród czterech największych spółek energetycznych pokazały już wyniki za pierwsze półrocze. Wyniki Energi, Enei i Polskiej Grupy Energetycznej od dłuższego czasu tworzą sektory dystrybucji. Dystrybucja Grupy Energa wygenerowała EBITDA wyższą rok do roku o 2 proc. do poziomu 1,6 mld zł. Tymczasem EBITDA całej grupy wyniosła 2,2 mld zł. W przypadku Enei dystrybucja wypracowała 1,4 mld zł, przy EBITDA całej Grupy rzędu 3,39 mld zł. Ten sam trend odnotowano w przypadku PGE: dystrybucja zyskała 2,6 mld zł EBITDA, a cała Grupa 7,6 mld zł. Czekamy jeszcze na wyniki Taurona, ale w przypadku i tej grupy decydujący udział w wynikach będzie miała dystrybucja. Dodatkowo od końca ub. roku spółki dystrybucyjne pozyskały już łącznie blisko 45 mld zł finansowania na atrakcyjnych warunkach. Oprocentowanie pożyczki wynosi 0,5 proc. rocznie. Przed nimi zaś uzgadnianie nowych taryf dystrybucyjnych na przyszły rok, które mogą wzrosnąć. W kuluarach konferencji wynikowych spółek coraz mocniej słychać krytykę modelu taryf, które wspierają – zdaniem niektórych nadmiernie – spółki dystrybucyjne.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama