Trakcja Polska, która zdecydowaną większość przychodów uzyskuje z prac budowlanych na kolei, coraz większy nacisk kładzie na rozwój spółek zależnych zajmujących się działalnością deweloperską i realizacją projektów elektrowni wiatrowych. – W przyszłym roku grupa kapitałowa w obu segmentach powinna zarobić na czysto ponad 20 mln zł. Na podobne zyski netto liczymy też w kolejnych latach – mówi Maciej Radziwiłł, prezes Trakcji Polskiej.
Dzięki temu chce ograniczyć ryzyko, jakie związane jest z uzależnieniem wyników grupy od umów podpisywanych z PKP PLK, które zarządzają i modernizują infrastrukturę kolejową w Polsce. W ostatnich latach Trakcja Polska na realizacji projektów mieszkaniowych i farm wiatrowych zarobiła kilka milionów złotych. To niewiele, zważywszy że tylko w 2009 r. jej skonsolidowany zysk netto wyniósł 71,6 mln zł.
[srodtytul]Działalność deweloperska[/srodtytul]
Firma PRK 7 Nieruchomości, która zajmuje się w grupie realizacją projektów mieszkaniowych, ma do sprzedania jeszcze około 1/4 lokali w budynku na ulicy Oliwskiej w Warszawie. Całość wpływów z tej inwestycji (4,6 tys. m2 powierzchni użytkowej) szacowana jest na ponad 30 mln zł.
Większość z nich wykazano w wynikach za 2009 r. – Kolejnym projektem, którego realizacja już ruszyła, jest budowa osiedla na ulicy Pełczyńskiego w Warszawie. Docelowo planujemy tam oddać do użytku pięć bloków mieszkalnych o łącznej powierzchni 17,3 tys. m2 – informuje Radziwiłł. W pierwszym etapie, czyli już w 2011 r., firma wybuduje trzy bloki (12 tys. m2).
PRK 7 Nieruchomości koncentrują się na projektach developerskich w Warszawie i okolicach. W najbliższych latach spółka będzie chciała m.in. zabudować działki o łącznej powierzchni 7 ha w Markach i Skierdach.
[srodtytul]Farmy wiatrowe[/srodtytul]
Zarząd giełdowej spółki duże nadzieje pokłada w realizacji projektów farm wiatrowych przez firmę Eco-Wind Construction, w której posiada prawie 41 proc. udziałów. Ponad 9 proc. jej walorów ma hiszpańska Comsa, większościowy akcjonariusz Trakcji Polskiej.
Eco-Wind zajmuje się projektowaniem elektrowni wiatrowych, ich budową i świadczeniem usług serwisowych. – W ciągu pięciu lat, poczynając od 2011 r., chcemy wybudować farmy o mocy 700 MW. Ze sprzedaży 1 MW mocy elektrowni firma może uzyskać 200–300 tys. euro (0,82–1,23 mln zł) przychodów – twierdzi Radziwiłł.
W fazie projektowania znajdują się obecnie farmy wiatrowe w okolicach Elbląga, Grudziądza, Suwałk, Słupska, Olsztyna, Kielc, Lublina i Koszalina.