W zeszłym roku padł też rekord pod względem popytu. Zawarto umowy najmu 4,09 mln mkw., o 33 proc. więcej niż rok wcześniej. Aż 3,1 mln mkw. przypadło na nowe umowy lub rozszerzenia dotychczasowych. O silnym popycie świadczy fakt, że wskaźnik pustostanów obniżył się o 1,3 pkt proc., do 5,4 proc.

Na rynku deweloperskim karty rozdają międzynarodowi giganci, ale na boom starają się załapać także mniejsi gracze. Giełdowa MLP Group w 2017 r. wynajęła 220 tys. mkw. powierzchni, ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej. Spółka planuje więcej inwestycji o charakterze spekulacyjnym, czyli bez uprzedniego pozyskania najemców.

Magazynami interesują się gracze kojarzeni z innych segmentów rynku. Specjalizujący się w mieszkaniach Marvipol w lutym podpisał dwie nowe umowy (siódmą i ósmą z kolei) jako partner branżowego lidera – Panattoniego. Inwestycje będą realizowane w okolicach Warszawy i w Zachodniopomorskiem. Analitycy DM BOŚ podkreślili niedawno, że stopa zwrotu brutto z pierwszych zrealizowanych inwestycji joint venture okazała się solidna – sięgnęła 50 proc.

J.W. Construction zawiązał sojusz z MLP Group i szykuje inwestycję na niewykorzystanej pod mieszkaniówkę działce pod Szczecinem. Deweloper nie wyklucza kolejnych projektów, także na działkach kupionych specjalnie na ten cel.

Państwowy PHN współpracuje z innymi potentatami: Segro i Hillwoodem. W portfelu spółka ma siedem działek o łącznej powierzchni około 250 ha, gdzie mogą stanąć nowe magazyny.

Zdaniem analityków C&W kondycja polskiej gospodarki pozwala oczekiwać, że również ten rok będzie dla branży udany, chociaż wyzwań nie brakuje.

– Popyt na magazyny w Polsce jest zdrowy, generowany przez operatorów logistycznych, sieci handlowe i podmioty działające w segmencie e-commerce. Wzrost w tych dwóch pierwszych sektorach też jest napędzany rozwojem handlu w internecie – mówi Joanna Sinkiewicz, szefowa działu powierzchni magazynowych i logistycznych C&W.

Jej zdaniem czynnikami ryzyka są rosnące koszty wykonawstwa – w skali roku poszły w górę o 10–30 proc. Coraz większym wyzwaniem jest też znalezienie pracowników do nowych obiektów logistyczno-przemysłowych, w niektórych już teraz pracują nie tylko obywatele Ukrainy, ale i Azji. Dlatego część inwestorów w poszukiwaniu siły roboczej decyduje się na projekty poza aglomeracjami.

Zdaniem ekspertki można się spodziewać opóźnień w oddawaniu projektów oraz presji na wzrost czynszów – rzędu do 10 proc. – zwłaszcza tam, gdzie podaż magazynów jest mniejsza. ar