Klienci BM ING BSK mogą zacierać ręce. Biuro, które obecnie prowadzi 202,1 tys. rachunków maklerskich, co jest czwartym wynikiem w branży, szykuje się do rynkowej ofensywy. Firma chce przejść zmiany technologiczne, ale także i wzbogacić ofertę produktów. Ewolucja? Patrząc na plany brokera można mówić nawet o minirewolucji.
O tym, że BM ING BSK czekają zmiany, można było się domyślić już pod koniec ubiegłego roku, kiedy to bank przedstawił strategię. Elementy związane z inwestycjami zostały tam dość wyraźnie uwypuklone. – Podczas prezentacji przez zarząd banku nowej strategii „ING. W rytmie życia” ogłosiliśmy, że 2026 r. będzie dla nas czasem dynamicznego rozwoju w obszarze rozwiązań inwestycyjnych, w tym oczywiście maklerskich. W związku z tym obecny rok jest okresem bardzo wytężonej pracy nad wdrożeniem wielu inicjatyw – mówi „Parkietowi” Marcin Słomianowski, dyrektor BM ING BSK.
Co na początek? – W pierwszej kolejności chcemy zakończyć prace nad udostępnieniem maklerskich kont IKE i IKZE – mówi Słomianowski. Postawienie na IKE i IKZE wydaje się być logicznym posunięciem szczególnie mając na uwadze coraz większe zainteresowanie tego typu produktami w branży maklerskiej. Ostatnio na łamach „Parkietu” pisaliśmy, że według naszych szacunków w 2025 r. branża maklerska otworzyła 168 tys. nowych IKE i 94 tys. IKZE. W obu przypadkach rok do roku oznacza to wzrost o ponad 130 proc.
Czytaj więcej
Hossa na GPW sprzyjała maklerom w 2025 r., ale mówią oni o pewnym niedosycie. Czy apetyty zostaną...
BM ING BSK chce się otworzyć również na inne perspektywiczne obszary działalności.