– Rezerwy tworzymy na przegrane sprawy i spodziewamy się wzrostu tej wartości zgodnie z dotychczasową logiką tworzenia rezerw, które standardowo są przeglądane przez audytora – dodaje.
RBI to bank, który jest stroną w słynnej sprawie państwa Dziubaków, którzy zaciągnęli w 2008 r. 40-letni kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego o równowartości 400 tys. zł. Kamil Gołaszewski, sędzia warszawskiego sądu okręgowego prowadzący właśnie tę sprawę, skierował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej głośne pytania dotyczące hipotek frankowych, na które TSUE odpowiedział 3 października.