Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie zmiany zaszły na podium rankingu, w którym mierzona jest wartość menedżerów w 2025 roku?
- W jaki sposób reakcje inwestorów wpływają na wyceny szefów dużych firm giełdowych?
- Co obniża wyceny prezesów w kontekście zmian na warszawskiej giełdzie?
- Jakie miejsce zajmują kobiety w rankingu najcenniejszych prezesów?
- Jak rośnie znaczenie osobistej marki prezesa w kontekście wpływu na wartość firmy?
Na podium najnowszej, dziewiątej już edycji rankingu SEC Newgate, którego wyniki „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza, znaleźli się również: Marek Piechocki, prezes i współzałożyciel LPP i Andrzej Szydło, były prezes KGHM, który został odwołany ze stanowiska w ostatnim dniu stycznia, już po opracowaniu rankingu wyceny szefów największych giełdowych spółek z WIG20 i mWIG40. – W naszym raporcie prezentujemy trzydziestu prezesów, których wizerunek i reputacja przekładają się na wycenę kierowanych przez nich firm – podkreśla Zofia Bugajna-Kasdepke, prezeska SEC Newgate CEE.
Zmiany na podium
Zestawienie najcenniejszych prezesów jest opracowywane na podstawie: kapitalizacji firmy, zmiany ceny akcji, wyniku EBITDA i oceny kompetencji menedżerskich. Pierwsza trójka rankingu „Wyceny prezesów #TOP30 polskiej giełdy” za 2025 r. jest warta łącznie niemal 4,4 mld zł, czyli prawie o jedną trzecią mniej niż przed rokiem, co wynika m.in. z dużych zmian w czołówce. Pozycję lidera utrzymał wyceniany obecnie na prawie 2,25 mld zł Michał Gajewski, ale – w ramach zaplanowanych sukcesji – ze swoich stanowisk odeszli w ub. roku dwaj menedżerowie wyceniani łącznie na 3,8 mld zł: zdobywca drugiego miejsca, Brunon Bartkiewicz, wieloletni prezes ING Banku Śląskiego i zajmujący trzecią pozycję Roy Perticucci, który przeszedł ze stanowiska prezesa Allegro do roli specjalnego doradcy grupy.
Jak zaznaczają eksperci SEC Newgate, na wysokość wycen w najnowszej, 9. edycji zestawienia, wpłynęły także reakcje inwestorów na odejścia szefów ze swoich stanowisk. Ostatnie odejścia nie miały tak dużego wpływu na kurs spółki, jak w latach wcześniejszych, tym bardziej, że w większości przypadków były to zmiany zapowiedziane z wyprzedzeniem lub oznaczały przejście do organów nadzoru, co umożliwia spokojne przekazanie władzy w firmie.