Reklama

TOP30 polskiej giełdy. Lista najcenniejszych szefów spółek z GPW. Bankowcy wiodą prym

Michał Gajewski, stojący na czele zarządu Santander Bank Polska, już po raz trzeci otwiera ranking najwyżej wycenianych prezesów dużych giełdowych spółek. Sektor bankowo-finansowy odpowiada za prawie dwie piąte wartości zestawienia.

Publikacja: 25.02.2026 06:00

Szefowie banków wiodą prym wśród najcenniejszych prezesów spółek na GPW

Szefowie banków wiodą prym wśród najcenniejszych prezesów spółek na GPW

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie zmiany zaszły na podium rankingu, w którym mierzona jest wartość menedżerów w 2025 roku?
  • W jaki sposób reakcje inwestorów wpływają na wyceny szefów dużych firm giełdowych?
  • Co obniża wyceny prezesów w kontekście zmian na warszawskiej giełdzie?
  • Jakie miejsce zajmują kobiety w rankingu najcenniejszych prezesów?
  • Jak rośnie znaczenie osobistej marki prezesa w kontekście wpływu na wartość firmy?

Na podium najnowszej, dziewiątej już edycji rankingu SEC Newgate, którego wyniki „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza, znaleźli się również: Marek Piechocki, prezes i współzałożyciel LPP i Andrzej Szydło, były prezes KGHM, który został odwołany ze stanowiska w ostatnim dniu stycznia, już po opracowaniu rankingu wyceny szefów największych giełdowych spółek z WIG20 i mWIG40. – W naszym raporcie prezentujemy trzydziestu prezesów, których wizerunek i reputacja przekładają się na wycenę kierowanych przez nich firm – podkreśla Zofia Bugajna-Kasdepke, prezeska SEC Newgate CEE.

Zmiany na podium

Zestawienie najcenniejszych prezesów jest opracowywane na podstawie: kapitalizacji firmy, zmiany ceny akcji, wyniku EBITDA i oceny kompetencji menedżerskich. Pierwsza trójka rankingu „Wyceny prezesów #TOP30 polskiej giełdy” za 2025 r. jest warta łącznie niemal 4,4 mld zł, czyli prawie o jedną trzecią mniej niż przed rokiem, co wynika m.in. z dużych zmian w czołówce. Pozycję lidera utrzymał wyceniany obecnie na prawie 2,25 mld zł Michał Gajewski, ale – w ramach zaplanowanych sukcesji – ze swoich stanowisk odeszli w ub. roku dwaj menedżerowie wyceniani łącznie na 3,8 mld zł: zdobywca drugiego miejsca, Brunon Bartkiewicz, wieloletni prezes ING Banku Śląskiego i zajmujący trzecią pozycję Roy Perticucci, który przeszedł ze stanowiska prezesa Allegro do roli specjalnego doradcy grupy.

Jak zaznaczają eksperci SEC Newgate, na wysokość wycen w najnowszej, 9. edycji zestawienia, wpłynęły także reakcje inwestorów na odejścia szefów ze swoich stanowisk. Ostatnie odejścia nie miały tak dużego wpływu na kurs spółki, jak w latach wcześniejszych, tym bardziej, że w większości przypadków były to zmiany zapowiedziane z wyprzedzeniem lub oznaczały przejście do organów nadzoru, co umożliwia spokojne przekazanie władzy w firmie.

Reklama
Reklama

Jednym z wyjątków było styczniowe nagłe odwołanie Andrzeja Szydło z fotela prezesa KGHM. W ciągu dwóch dni od ogłoszenia decyzji wartość spółki skurczyła się o 16 proc. (prawie 12 mld zł), ale – jak zaznaczają autorzy raportu – trudno określić, jak duży wpływ na ten spadek miały zmiany personalne w kierownictwie KGHM, a jaki silna korekta na globalnym rynku surowców, która zbiegła się w czasie z roszadami w zarządzie miedziowego giganta.

Foto: parkiet.com

Co obniża wyceny szefów

Czynnikiem, który zmniejsza wpływ odejścia prezesa na notowania spółki jest stabilny wzrost notowań warszawskiej giełdy w ostatnich dwóch latach. – W warunkach przewidywalnej koniunktury decyzje kadrowe w spółkach nie wywoływały gwałtownych wahań wycen, a rynek reagował na nie w sposób bardziej wyważony – wyjaśniają eksperci SEC Newgate.

Przełożyło się to na spadek rankingowej wartości sporej części prezesów, a także łącznej wyceny TOP30, która zmniejszyła się w 2025 r. do 10,3 mld zł, czyli o 28 proc. w porównaniu z 2024 r. Zmalała też w relacji do wartości spółek, którymi zarządzają najcenniejsi menedżerowie. Podczas gdy w ubiegłym roku ta relacja wynosiła średnio 4,1 proc., to obecnie zmalała do 3,74 proc.

Ponad 4 proc. kapitalizacji swej firmy wart jest zwycięzca zestawienia, Michał Gajewski, doświadczony menedżer, który od ponad trzech dekad związany jest z sektorem bankowym i niemal od dekady kieruje Santander Bank Polska. Jednak i on jest wyceniany na nieco mniejszą kwotę niż w 2024 r. Niższą niż przed rokiem wycenę ma również Marek Piechocki (1,1 mld zł), współzałożyciel i prezes grupy LPP, związany z firmą od początku jej istnienia, który w najnowszej edycji rankingu awansował o dwa miejsca. Tym samym wrócił na pozycję wicelidera TOP30, którą zajmował już w 2023 r.

Podobne awanse odnotowali menedżerowie, którzy uplasowali się tuż za podium. Na czwartym miejscu znalazł się wyceniany na 619,5 mln zł Przemysław Gdański, który od 2017 r. jest prezesem BNP Paribas Bank Polska (pełniąc równocześnie funkcję Territory Head dla całej Grupy BNP Paribas w Polsce). Przed rokiem był szósty na liście najbardziej wartościowych szefów dużych spółek.

Reklama
Reklama

Męski świat top menedżerów

Awans – z 10. na 5. miejsce – odnotowała też Elżbieta Czetwertyńska (580,6 mln zł), ekonomistka i bankierka z doświadczeniem międzynarodowym, która od 2021 r. zarządza Bankiem Handlowym (Citi Handlowy).

Elżbieta Czetwertyńska jest jedną z zaledwie dwóch kobiet w tegorocznej trzydziestce najcenniejszych prezesów. Drugą jest debiutująca w zestawieniu na 8. miejscu Liudmila Climoc (373,2 mln zł), która stanowisko szefowej Orange Polska objęła w 2023 r. po wielu latach kierowania Orange w Rumunii.

W pierwszej dziesiątce zadebiutował też wyceniany na 507,2 mln zł Dariusz Miłek, twórca i prezes największej detalicznej firmy obuwniczej w Europie Środkowej, CCC, która od połowy lutego działa jako Modivo. Szef Modivo, który przykuł uwagę mediów rezygnacją z wynagrodzenia prezesa zarządu w wybranych okresach, ma też najwyższą w tegorocznym rankingu wycenę w relacji do wartości spółki – 5,6 proc.

W najnowszej edycji rankingu znalazło się czterech prezesów spółek Skarbu Państwa. Poza zajmującym trzecią lokatę byłym już szefem KGHM, są to: Grzegorz Lot, prezes Taurona, który uplasował się na 11. miejscu, Grzegorz Kinelski z Enei na pozycji 15. oraz szef GPW Tomasz Bardziłowski (26. miejsce). 

Tegoroczny spadek wyceny TOP30 nie oznacza malejącego znaczenia reputacji i marki osobistej szefów największych firm. Tym bardziej, że – jak zaznacza Zofia Bugajna-Kasdepke – marka osobista lidera to nie tylko jego publiczny wizerunek. – To przede wszystkim zestaw wartości, kompetencji i przekazów, które budują zaufanie oraz inspirują do działania – podkreśla prezeska SEC Newgate CEE, dodając, że rola nowoczesnego prezesa ewoluuje w kierunku wielowymiarowego przywództwa i wymaga zdolności do nawigowania w coraz bardziej złożonym, nieprzewidywalnym środowisku biznesowym.

Rośnie znaczenie CEO Effect

Wpływ reputacji prezesów na wyceny kierowanych przez nich spółek potwierdza prof. Krzysztof Obłój z Akademii Leona Koźmińskiego, ekspert w dziedzinie zarządzania strategicznego i międzynarodowego. Przypomina, że według globalnych badań, od ok. 30-40 lat statystycznie rośnie tzw. CEO Effect, czyli wpływ prezesów na wartość i wizerunek spółek. To m.in. efekt rozwoju zjawiska prezesów-celebrytów, które narodziło się w latach 80. XX wieku w dużej mierze pod wpływem rozgłosu, jaki zdobył charyzmatyczny szef General Electric, Jack Welch.

Reklama
Reklama

Jak zauważa prof. Obłój, ten trend – wzmocniony w ostatnich latach przez rozwój mediów społecznościowych – rozpowszechnił się nie tylko w biznesie, lecz także w innych dziedzinach, w tym w polityce, nauce, a nawet w sądownictwie. Licząc na CEO Effect rady nadzorcze spółek zabiegają o menedżerów z silną osobistą marką, gdyż to zwiększa zaufanie inwestorów do spółki (podbijając jednocześnie wynagrodzenia, w tym bonusy szefów). Jak jednak zaznacza prof. Obłój, CEO Effect wpływa też na rosnące oczekiwania wobec szefów firm, od których oczekuje się stałej poprawy wyników. Spadła też tolerancja na ich pogorszenie. – Stanowisko prezesa to dzisiaj duże pieniądze, ale także wyższe wymagania i wyższe ryzyko. Prezesom więcej się płaci, ale też szybciej się ich zwalnia, jeśli „nie dowożą” wyników – zaznacza prof. Obłój.

Jak jednak ocenia Marcin Materna, dyrektor departamentu analiz w BM Banku Millennium, chociaż w Polsce wpływ prezesa na wartość spółki stopniowo rośnie, to jest mniejszy niż w przypadku globalnych „celebrity CEO”. Wynika to ze struktury właścicielskiej: wiele dużych firm realizuje strategie narzucane przez inwestorów zagranicznych lub spółki matki, co ogranicza autonomię zarządów.

Istotną część GPW stanowią też spółki z udziałem Skarbu Państwa, gdzie częste zmiany prezesów sprzyjają krótkoterminowości i podporządkowaniu strategii celom właścicielskim lub branżowym. W efekcie rola prezesa jest realna, ale silnie uwarunkowana właścicielem. – Największy wpływ na wycenę mają najczęściej prezesi, którzy długo funkcjonują na swoim stanowisku i najczęściej to oni tworzyli firmy, którym przewodzą – ocenia Marcin Materna.

Wyceny prezesów #TOP30 polskiej giełdy
Metodologia rankingu

Raport nie jest rekomendacją inwestycyjną ani próbą określenia wartości spółek. Model, na podstawie którego zidentyfikowano najcenniejszych polskich menedżerów kierujących spółkami giełdowymi, bazuje na czterech kluczowych kryteriach: zmianach cen akcji spółek, dynamice wzrostu EBITDA, eksperckiej ocenie kompetencji menedżerskich oraz poziomie kapitalizacji rynkowej spółki. Badaniem objęto prezesów największych firm notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, należących do indeksów WIG20 oraz mWIG40.
Warunkiem uwzględnienia menedżera w analizie było sprawowanie funkcji prezesa zarządu przez co najmniej 15 miesięcy – od 1 kwietnia 2024 roku (początek II kwartału) do 30 czerwca 2025 roku (koniec II kwartału). W modelu badawczym jako punkt odniesienia przyjęto średni spadek lub wzrost kursu akcji spółki w ciągu dwóch dni od odwołania prezesa. Analiza uwzględniała dane dotyczące reakcji rynku na odejście lub rezygnację siedmiu prezesów wybranych spółek giełdowych z WIG20 lub mWIG40 w ostatnich pięciu latach. Badani prezesi wyróżniali się wysokim uznaniem rynkowym oraz znaczącymi efektami w zarządzaniu przedsiębiorstwami. Średni spadek kursu akcji w pierwszym dniu po ogłoszeniu informacji o odejściu skorygowano o reakcję na kolejnej sesji. W oparciu o tę analizę określono wpływ menedżera na wartość zarządzanej przez niego spółki, co było podstawą do dalszych wycen.

Analizy rynkowe
Budownictwo i paliwa na czele. Górnictwo na wsparciu
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Analizy rynkowe
Nadchodzą dywidendowe żniwa na GPW. Rok 2026 może być rekordowy
Analizy rynkowe
Kandydaci do skokowej poprawy wyników w 2026 roku
Materiał Promocyjny
Największy na świecie program edukacyjny, który od 20 lat zmienia życie młodego pokolenia
Analizy rynkowe
Europa zyskuje na roszadach w USA, ale dużych zmian sektorowych jeszcze nie ma
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama