Tylko 29zł miesięcznie!
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.
W obliczu spowolnienia koniunktury inwestorzy wciąż spekulują, co EBC mógłby zrobić, aby stymulować aktywność gospodarczą w strefie euro. Tak zwane oczywiste rozwiązania w postaci zakupów papierów ABS (Asset Backed Securities) czy też dopuszczenia większego ich spektrum do operacji repo, szybko nie wchodzą w grę z przyczyn dobrze rozpoznanych przez ekonomię informacji. Po pierwsze, bank centralny nie dysponuje odpowiednimi zespołami analitycznymi, które mogłyby ocenić wartość i ryzyko (a więc też odpowiedni haircut) tych papierów. Po drugie, z uwagi na odmienne zbiory informacyjne w skali mikro między bankiem centralnym a bankami komercyjnymi istnieje spore ryzyko, że te drugie przedstawiałyby jako zastaw głównie papiery oparte na gorszych aktywach. Jest to klasyczny przykład ,,rynku gratów" Akerlofa, w którym EBC skupowałby głównie papiery śmieciowe, stając się powoli złym bankiem. Aspekty te są jednak na tyle rozpoznane, że bank na razie tego robić nie chce. Pozostają więc inne narzędzia: stopa operacji refinansowych oraz stopa depozytowa. W sytuacji nadpłynności sektora to ta druga wyznacza minimum dla krótkich stóp na rynku międzybankowym i to właśnie ona stała się głównym obiektem zainteresowania EBC.
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.