Foto: pbs.twimg.com

Jesienny okres to dobry czas na refleksję. Dlatego warto na początku tygodnia wrócić do raportu „World Happiness Report 2018", z którego dowiadujemy się, w jakich krajach ludzie są najbardziej zadowoleni z życia. Ale co istotniejsze, możemy zastanowić się nad tym, co daje szczęście.

Na pewno dużą składową szczęścia są pieniądze. Jednak jest to tylko jeden z kilku elementów mających na nie wpływ. Pokazuje to choćby przykład państw, które w 2017 r. miały największe PKB – nominalnie (USA), jak i PKB per capita – według parytetu siły nabywczej (Katar). Obywatele żadnego z tych państw nie znaleźli się w gronie pięciu najbardziej zadowolonych z życia krajów. A były nimi: Finlandia, Norwegia, Dania, Islandia i Szwajcaria.

 

Autorzy raportu, aby wskazać najbardziej zadowolonych z życia mieszkańców krajów, oczywiście brali pod uwagę element zamożności obywateli poszczególnych krajów (mierzone jako PKB per capita). Kolejny istotny element to wsparcie socjalne – bez poczucia bezpieczeństwa, które mogą dać np. dobrze organizowane instytucje państwowe, trudno o szczęśliwe życie w ujęciu społecznym. Inne ważne kwestie to także długość życia (w zdrowiu), wolność w podejmowaniu decyzji życiowych oraz brak korupcji w społeczeństwie.

W zestawieniu, najbardziej zastanawia pozycja niska pozycja Stanów Zjednoczonych (18. miejsce). Jednak coraz większa liczba chorób cywilizacyjnych w USA, takich jak depresja czy otyłość, a także rosnący brak zaufania do władz i instytucji państwowych, sprawiają, że Amerykanie nie należą do najszczęśliwszych ludzi na świecie. Z kolei Polska została sklasyfikowana na 42 pozycji (na 156 badanych krajów).

SAŁ