Waluty

Burza tylko w Turcji

Wydarzeniem otwarcia tygodnia jest nieoczekiwana decyzja prezydenta Turcji Recepa Erdogana, który zdymisjonował w piątek szefa banku centralnego. Naci Agbal był prezesem ledwie 4 miesiące, ale dzięki jego polityce udało się ustabilizować kurs liry.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A

Foto: materiały prasowe

Dymisja była oczywiście efektem ubiegłotygodniowej podwyżki stóp procentowych, która sprowadziła notowania USDTRY do poziomu 7.30 i wynikała z gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej. Ten bowiem generuje dodatkowe ryzyko przyspieszenia presji inflacyjnej. Jak już wiemy od dawna, turecki prezydent ma inną teorię na temat przyczyn powstawania inflacji niż wszystkie podręczniki do ekonomii. Jego zdaniem to wysokie stopy napędzają inflację i stąd taka jego decyzja. Dla rynków jest ona dowodem, że władza monetarna w Turcji sprawowana jest przez osobę o zdecydowanie odmiennych poglądach wobec nauki ekonomii, co może ponownie generować ryzyko kryzysu walutowego liry. Jeśli nowy szef banku centralnego przystąpi do obniżek stóp możemy być świadkami ucieczki kapitału z Turcji.

Nie licząc Turcji sentyment rynkowy na początku tygodnia pozostaje stonowany, a zmienność niewielka. Rentowności amerykańskich dziesięciolatek cofają się poniżej 1.7%, co teoretycznie powinno dawać chwilę wytchnienia inwestorom na rynku akcyjnym. Główne indeksy pozostają jednak w okolicy piątkowego zamknięcia. Patrząc na poszczególne sektory, najlepiej radzą sobie producenci aut oraz nowe technologie. W tym tygodniu na rynek długu mogą wpływać wystąpienia bankierów centralnych z dwóch stron Atlantyku, których zaplanowana jest cała masa. Ważne będą również środowe wstępne dane PMI odzwierciedlające jak realna gospodarka w końcówce I kw. radzi sobie z trzecią falą zachorowań. Sprawny proces szczepień w USA powinien zwiększać dystans pomiędzy amerykańską a europejską gospodarką.

Na rynku surowcowym bez większych zawirowań na początku tygodnia. Ropa po ubiegłotygodniowej przecenie stabilizuje się w okolicy 61 USD za baryłkę. Dla dalszych poczynań czarnego złota oraz metali przemysłowych ważne będą środowe odczyty wskaźników koniunktury gospodarczej, które pokażą jak radzi sobie popyt. Złoto natomiast cofa się poniżej 1730 USD za uncję mimo stabilizacji eurodolara na 1.19. Oczekiwania na zaostrzenie polityki monetarnej nie pomagają żółtemu metalowi i jak na razie ryzyka dla jego notowań cały czas pozostają skierowane w dół.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.

Foto: mbank

USDTRY; Interwał dzienny

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.