REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

15-proc. opłata za przeniesienie oszczędności z OFE do IKE pod lupą senatorów

Senat rozpoczął prace nad ustawą, która ostatecznie zlikwiduje OFE. We wtorek wstępnie oceniały ją senackie komisje budżetu oraz rodziny, polityki senioralnej i społecznej. Najwięcej wątpliwości budzi 15-proc. opłata przekształceniowa.
Foto: Adobestock

Ustawa przewiduje, że aktywa zgromadzone w otwartych funduszach emerytalnych zostaną przeniesione na indywidualne konta emerytalne członków OFE (to opcja domyślna) lub (jeśli o to wystąpią) na ich konta w ZUS.

Na przeniesienie na IKE lub do ZUS w OFE czekają 154 mld zł. Rząd ma nadzieję, że indywidualne konta emerytalne wybierze większość z blisko 16 mln osób, które mają dziś rachunki w otwartych funduszach emerytalnych. Za przeniesienie pieniędzy z OFE na indywidualne konta emerytalne rząd chce pobrać 15-proc. opłatę przekształceniową. Liczy przy tym, że IKE wybierze większość członków OFE. Wabi ich m.in. dziedziczeniem oszczędności zgromadzonych na IKE. Tego nie będzie w przypadku pieniędzy przeniesionych z OFE do ZUS. Tam zamiast opłaty przekształceniowej będzie podatek dochodowy, ale pobierany dopiero przy wypłacie oszczędności, po przejściu na emeryturę. W projekcie ustawy w sprawie OFE rząd założył, że IKE wybierze co najmniej 80 proc. członków otwartych funduszy emerytalnych. W ten sposób do budżetu trafi 19,3 mld zł, podzielone na dwie raty. W 2020 r. byłoby to 13,5 mld zł, a w 2021 r. 5,8 mld zł.

Część aktywów OFE trafi zapewne do ZUS. Do tej pory aktywami, które miał w swoim portfelu ZUS zarządzał Fundusz Rezerwy Demograficznej. Po zmianie przepisów zarządzanie zostanie zlecone wyspecjalizowanemu w inwestycjach podmiotowi – towarzystwu funduszy inwestycyjnych zależnemu od Polskiego Funduszu Rozwoju.

- Głównym celem ustawy o przeniesieniu środków z OFE na IKE jest ich prywatyzacja – mówił we wtorek w czasie posiedzenie połączonych komisji komisje budżetu oraz rodziny, polityki senioralnej i społecznej Waldemar Buda wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

- Generalna ocena ustawy jest pozytywna, ale z zastrzeżeniami – mówił Artur Zwoliński, ekspert Konfederacji Lewiatan. Główne zastrzeżenia dotyczą momentu pobrania opłaty. – Opłata pobrana od razu, przy przeniesieniu oszczędności z OFE na IKE zmniejsza kapitał, który mógłby pracować dla oszczędzającego. Nie ma też pewności jak będzie wyglądał system podatkowy za dwadzieścia i więcej lat, czy nie będzie korzystniejszy niż dziś – tłumaczył Artur Zwoliński. – Dlatego opłata powinna być pobierana przy wypłacie oszczędności – przekonywał.

Także senatorowie mają zastrzeżenia do opłaty przekształceniowej.

- W ostatnim czasie przygotowujecie nowe obciążenia, które nazywacie opłatami, a nie podatkami. Dlaczego? – pytał Jan Libicki, senator PSL, przewodniczący komisji rodziny, polityki senioralnej i społecznej. Jako przykład podał opłatę cukrową.

- Czy opłata przekształceniowa jest podatkiem – pytał Kazimierz Klejna, senator KO, przewodniczący komisji budżetu. – A jeśli jest to opłata, to czy w ustawie jest przepis, który gwarantuje, że pieniądze przeniesione do IKE nie zostaną w przyszłości obłożone podatkiem dochodowy – dociekał.

- Jest taki przepis – zapewnił wiceminister Waldemar Buda. – Nie wyobrażam sobie i nie wyobrażamy sobie w rządzie, aby ktoś chciał kiedyś drugi raz opodatkowywać pieniądze przeniesione z OFE do IKE – mówił stanowczo.

Przekonywał też, że pobranie opłaty przekształceniowej na starcie jest korzystne dla oszczędzających. – Per saldo budżetowi to się nie opłaca. Gdyby to zostawić tak jak jest, to w okresie kilku lat przy stopniowe przenoszenie oszczędności z OFE do FUS za pomocą tzw. suwaka, byłoby dla niego korzystniejsze – stwierdził min. Buda.

Komisja nie podjęła we wtorek decyzji w sprawie ustawy. Spotka się w jej sprawie ponownie w marcu. W tym czasie senaccy prawnicy przygotują ocenę prawną nowych przepisów.

Ustawa ma wejść w życie 1 czerwca.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA