Technologie

Rynek spragniony wieści z CD Projektu

„Cyberpunk" był w czerwcu najczęściej pobieraną grą w PS Store. Na wieść o tym kurs akcji poszedł mocno w górę, ale eksperci studzą entuzjazm.

Wycena CD Projektu zarządzanego przez Adama Kicińskiego w ostatnim czasie wzrosła, ale nadal jest o ponad połowę niższa niż w grudniu, przed premierą „Cyberpunka”.

Foto: materiały prasowe

CD Projekt był gwiazdą poniedziałkowej sesji na GPW. Kurs studia rósł o 6 proc. do niemal 200 zł. Zwyżce towarzyszył wzmożony obrót. Tylko w I połowie sesji właściciela zmieniły akcje o wartości przekraczającej 120 mln zł, co stanowiło niemal 40 proc. obrotów w całym WIG20.

Jak czytać statystyki

– Ten wzrost cen akcji CD Projektu może być w dużej mierze czystą spekulacją spowodowaną informacją, że „CP 2077" był najczęściej pobieraną (co nie musi oznaczać, że kupowaną) grą w czerwcu w PS Store – ocenia Maciej Kietliński, analityk Noble Securities. Dodaje, że nie można jednak wykluczyć scenariusza, w którym za znaczną część liczby pobrań „Cyberpunka" odpowiadali gracze, którzy kupili grę w preorderach lub krótko po premierze, odinstalowali z powodu licznych błędów, po czym instalują ponownie po powrocie sprzedaży do PS Store w nadziei, że powrót ten spowodowany jest poprawieniem jakości gry.

– Na niekorzyść „Cyberpunka" przemawiają niskie (i nierosnące, mimo wypuszczonych dużych aktualizacji – red.) oceny graczy, które według portalu Metacritic w wersji gry na PS4 wynoszą 3,6/10. Ponadto sezon wakacyjny co do zasady nie sprzyja wysokim wolumenom sprzedaży gier z uwagi na urlopowy charakter. Biorąc pod uwagę powyższe argumenty, myślę, że sprzedaż wersji na PS4 w czerwcu mogła nie być aż tak wysoka i wynieść kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy – ocena Kietliński.

Foto: GG Parkiet

Przed zbytnim optymizmem przestrzega też Michał Wojciechowski, ekspert Ipopemy Securities. – Gdyby gra utrzymała się w top 10 również w przyszłym miesiącu, uznałbym to za pozytywny sygnał, że sprzedaż ma też potencjał bardziej długoterminowy – mówi.

„Cyberpunk" zadebiutował 10 grudnia 2020 r. i zapoczątkował mocną przecenę akcji studia, przede wszystkim z powodu licznych błędów w wersjach konsolowych. Kilka dni po premierze gra została wycofana przez Sony ze sprzedaży cyfrowej w PS Store. Wróciła tam dopiero 21 czerwca.

„Wiedźmin" nadal w grze

Poniedziałkowe dobre nastroje inwestorów były też pokłosiem drugiej informacji, jaka napłynęła na rynek: studio szykuje darmowy dodatek do „Wiedźmina 3" inspirowany serialem Netfliksa.

– DLC to bardzo dobra decyzja, prawdopodobnie jego przygotowanie nie obciąży zespołu produkcyjnego, a nawiązanie do serialu Netfliksa może wesprzeć promocję gry. Jednak od strony technologicznej spodziewam się, że DLC nie będzie przekraczało zawartością tego, co już było dostępne w modyfikacjach przygotowywanych przez samych graczy – uważa Wojciechowski. Z kolei DM BDM ocena, że dodatek to gest w stronę graczy, którego celem jest odbudowa zaufania, ale nie będzie mieć wpływu na poprawę wyników spółki.

Gry z serii „Wiedźmin" sprzedały się w ponad 50 mln kopii. 21 lipca na rynek trafi mobilny „The Witcher: Monster Slayer", wykorzystujący rozszerzoną rzeczywistość.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.