REKLAMA
REKLAMA

Technologie

CD Projekt warty więcej niż Santander Bank Polska

Notowania producenta gier biją kolejne rekordy. Studio jest już czwartą, co do wartości rynkowej, krajową spółką na warszawskiej giełdzie. Gdzie jest granica wzrostów?
Foto: Bloomberg

Notowania producenta gier dwa tygodnie temu przekroczyły psychologiczną barierę 300 zł. Dziś doszły do poziomu 330 zł. Oznacza to, że kapitalizacja całej spółki przekracza 31,6 mld zł. Tym samym przeskoczyła ona  o włos w rankingu najwyżej wycenianych firm na GPW spółkę Santander Bank Polska, której kapitalizacja wynosi obecnie 31,3 mld zł. „Zaledwie" 1 mld zł dzieli producenta gier od wyceny grupy PKN Orlen.

Obecnie w pierwszej piątce największych, krajowych firm na GPW są: PKO BP (44,5 mld zł), PZU (34,2 mld zł), PKN Orlen (32,6 mld zł), CD Projekt (31,6 mld zł) oraz Santander Bank Polska (31,3  mld zł). Za nimi są natomiast takie firmy jak Pekao, ING, PGNiG oraz KGHM.

Drożejący CD Projekt pomaga indeksowi sektorowemu WIG.GAMES, który systematycznie ustanawia rekordy i jest już o jedną czwartą wyżej niż na początku roku. Żadna inna branża w ostatnich kilkunastu miesiącach nie radzi sobie na giełdzie tak dobrze. W poniedziałek przed południem WIG.GAMES rośnie o 1,4 proc. do ponad 23 tys. pkt. Do  wzrostów przyczyniają się też inne spółki, wchodzące w jego skład, takie jak 11 bit studios (dziś jego notowania idą w górę o ponad 1 proc.), PlayWay (ponad 2 proc.) oraz Ten Square Games (również ponad 2 proc.). Natomiast pod kreską jest CI Games.

Notowania CD Projektu rosną w oczekiwaniu na premierę gry „Cyberpunk". Jej premiera odbędzie się 17 września. Miała  zadebiutować 16 kwietnia, ale w styczniu spółka poinformował, że przekłada premierę o pięć miesięcy. Wyjaśniła, że potrzebuje tego dodatkowego czasu na doszlifowanie gry.

„Cyberpunk" ma być większą i bardziej ambitną gra niż seria „Wiedźmin". To dzięki tej ostatniej CD Projekt stał się producentem gier znanym na całym świecie. Do tej pory sprzedał ponad 40 mln egzemplarzy wiedźmińskiej serii.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA