REKLAMA
REKLAMA

Technologie

Solorz-Żak też widzi pieniądze w serwerach

Miliarder buduje własne centrum przetwarzania danych, zamiast korzystać z usług firm zewnętrznych. To najprawdopodobniej próba zdobycia części tortu wartego już 1 mld zł.

Zygmunt Solorz-Żak, właściciel i prezes Polkomtelu, szuka źródeł rozwoju swojego imperium. Widzi je m.in. tam, gdzie syn Jana Kulczyka.

Foto: Archiwum

Polkomtel (operator sieci Plus) zlecił grupie Elektrimu budowę centrum przetwarzania danych w Grodzisku Mazowieckim, które może okazać się jednym z większych projektów tego typu w kraju – ustaliliśmy. Inwestycja, której koszt to według podwykonawcy, Qumaka-Sekom, około 83 mln zł, ma kilka znaczeń.

Po pierwsze oznacza, że właściciel komórkowej sieci i Elektrimu – Zygmunt Solorz-Żak – zdecydował się zrealizować kolejny projekt siłami własnych firm. To zapewne efekt kalkulacji i nadziei, że tak koszty będą niższe. Dziś to ich zbicie stanowi jeden z priorytetów zadłużonego Polkomtelu. Mimo to, jak zapewniła nas osoba zbliżona do projektu, grupa Elektrimu ma na nim zarobić.

Po drugie smakiem obejdą się firmy, które liczyły, że Polkomtel skorzysta z ich gotowych już serwerowni. Jak usłyszeliśmy na rynku, rozmowy w tej sprawie trwały od dłuższego czasu. Po trzecie fakt, że Polkomtel rozbudowuje swoje zasoby serwerowni, może oznaczać, iż silniej będzie konkurował o klientów biznesowych, czyli przedsiębiorstwa wynajmujące miejsce na serwerach od wyspecjalizowanych w tym firm. Czy tak właśnie jest, Polkomtel nie zdradza. Tak jak i nie komentuje informacji o nowej serwerowni.

– Potoczna opinia jest taka, że mając 100 mln zł można wejść na rynek data center i konkurować z GTS, Beyond.pl i ATM – powiedział, prosząc o zachowanie anonimowości, menedżer jednej z firm prowadzących taką działalność. Wymienione przez niego firmy, szczególnie ATM i GTS, plasują się na czele rankingu posiadaczy największych zasobów komercyjnych serwerowni pod względem metrażu. Ich centra danych liczą sobie po kilka tysięcy metrów kwadratowych: w przypadku ATM chodzi o ponad 8,3 tys. mkw., co daje mu pierwsze miejsce na rynku. Firmy na tym nie poprzestają. ATM zrezygnowało z wypłaty dywidendy, aby swoje zasoby rozbudować. Dotychczasowe są zajęte w 66 proc.

– Nasza polityka inwestycyjna zakłada budowę kolejnego obiektu do oferowania usług kolokacyjnych, gdy obiekt poprzednio wybudowany jest wynajęty co najmniej w 75 proc. To z jednej strony zapewnia nam możliwość ciągłego wzrostu przychodów, a także pozwala na redukcję ryzyka poprzez finansowanie projektów inwestycyjnych w znacznej części ze środków wypracowanych z bieżącej działalności operacyjnej. W naszych planach do 2015 r. widzimy możliwość zwiększenia dostępnej powierzchni kolokacyjnej o ponad 5 tys. mkw. w stosunku do powierzchni już wybudowanej – mówi Maciej Klepacki, dyrektor ds. marketingu i relacji inwestorskich ATM.

Centrum danych Beyond.pl – spółki założonej przez Sebastiana Kulczyka, syna polskiego miliardera – jest sporo mniejsze: liczy 741 mkw. Jednak pod koniec 2013 r. firma zamierza uruchomić drugi obiekt: liczący już 6,3 tys. mkw. – Wymusił to na nas rynek, bo miejsce w pierwszej serwerowni się zwyczajnie kończy – mówi Michał Romanowski, marketing manager Beyond.pl.

Dla operatorów takich jak Plus, rynek centrów przetwarzania danych to szansa na wzrost przychodów. Rośnie on po 20 proc. rocznie. Według firmy doradczej Audytel, w tym roku jego wartość przekroczy 1?mld zł. Jest tym bardziej atrakcyjny, że, jak mówi Klepacki, dostawcy nie walczą ceną.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA