Surowce

Komentarz surowcowy DM BOŚ - ropa naftowa, miedź

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ

Foto: DM BOŚ

ROPA NAFTOWA

Pierwszy wzrost zapasów ropy naftowej w USA od maja.

Na rynku ropy naftowej w bieżącym tygodniu widać podwyższoną zmienność. Po fali dynamicznych zniżek, wczoraj notowania tego surowca równie dynamicznie odbiły w górę – zarówno ceny ropy naftowej WTI, jak i ceny ropy gatunku Brent, w środę zwyżkowały o ponad 4%.

Zwyżkę tę trudno przypisywać jakimkolwiek informacjom fundamentalnym – raczej warto ją interpretować jako odreagowanie po wcześniejszych spadkach. Warto mieć bowiem na uwadze, że dane z rynku ropy nie sprzyjają stronie popytowej.

Wczoraj amerykański Departament Energii potwierdził, że zapasy ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych wzrosły o 2,11 mln baryłek w minionym tygodniu, docierając tym samym do poziomu 439,7 mln baryłek. To pierwsza zwyżka zapasów po wcześniejszych ośmiu kolejnych tygodniowych zniżkach. Było to także rozczarowanie dla inwestorów, którzy jeszcze na początku tygodnia szacowali, że zobaczymy kolejny znaczący spadek zapasów, o około 4,5 mln baryłek.

Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne

Warto zaznaczyć, że zwyżka zapasów ropy naftowej w USA to wynik przede wszystkim istotnego wzrostu importu tego surowca do USA przy jednoczesnym spadku eksportu. Ubiegłotygodniowy import netto ropy do USA wyniósł 4,6 mln baryłek, co było najwyższym wynikiem od grudnia 2020 r. Ten wynik miał swoje źródło w mniejszym dyferencjale Brent-WTI, co zmniejszyło atrakcyjność amerykańskiej ropy naftowej dla kupców na świecie.

Notowania ropy naftowej Brent – dane dzienne

MIEDŹ

Kolejna aukcja sprzedaży metali przemysłowych z chińskich rezerw.

Notowania miedzi rozpoczęły tydzień od tąpnięcia o prawie 3% podczas poniedziałkowej sesji. Niemniej, już od wtorku cena tego metalu zaczęła odrabiać straty i dzisiaj rano dotarła już do okolic poniedziałkowego otwarcia, czyli do rejonu 4,31 USD za funt w przypadku notowań miedzi w USA.

Stronie popytowej na rynku miedzi nie przeszkodziły wczorajsze informacje o kolejnej planowanej aukcji sprzedaży surowców przemysłowych z chińskich rezerw. Ma ona odbyć się 29 lipca i obejmować m.in. sprzedaż 30 tysięcy ton miedzi. Jej cel to przede wszystkim powstrzymanie notowań miedzi od dalszych istotnych zwyżek.

To już druga aukcja tego typu. Pierwsza odbyła się 5 lipca i oferowała na sprzedaż m.in. 20 tysięcy ton miedzi. Popyt na miedź, wtedy o kilka procent tańszą niż wynosiła cena rynkowa, był ogromny. Jest duża szansa, że to zjawisko powtórzy się również na zbliżającej się aukcji.

Ogólnie chińska wyprzedaż miedzi i innych metali ma raczej wymiar symboliczny. O ile sama informacja o zamiarach Chin odbiła się na rynku miedzi szerokim echem i doprowadziła do zniżek cen tego surowca, to ilości sprzedawanej miedzi są relatywnie niewielkie na tle chińskiej produkcji miedzi (która w samym czerwcu wynosiła 837 tys. ton, więc na najbliższej aukcji zostanie zaoferowane około 2% miesięcznej produkcji), nie mówiąc już o globalnej produkcji. Fundamentalnie ta sprzedaż więc nie jest w stanie istotnie wpłynąć na notowania miedzi na globalnym rynku.

Notowania miedzi w USA – dane dzienne

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.